Przedstawiam luźny (i zdecydowanie zbyt długi) zbiór moich transkryptów i rysunków z różnych sesji RV, gdzie wprost lub "przypadkowo" został zahaczony temat Antarktydy i znajdującego się tam prawdopodobnie tajemniczego obiektu. Zataczam szerokie koła wokół starożytnych cywilizacji, piramid, Egiptu, Sumeru, Atlantydy, obcych, kosmitów, Anunnaki, Enkiego, szaraków. Zachowuję chronologię sesji.

- Sesja #1: Powstanie Wielkiej Piramidy w Gizie: (Artykuł: Piramidy egipskie),
- Sesja #2: Sumeryjski Enki w czasie obecnym,
- Sesja #3: Piramidy na Antarktydzie,
- Sesja #4: Współczesne próby dostania się do statku Enkiego,
- Sesja #5: Istota nadająca, którą spotkaliśmy na sesji dotyczącej badania statku Enkiego,
- Sesja #6: Scenariusz ewakuacji części ludzkości z Ziemi przez przyjazne cywilizacje pozaziemskie,
- Sesja #7: Antarktyda, czas obecny,
- Sesja #8: Artefakty lub technologie niepochodzące z naszej epoki technologicznej, znajdujące się na Antarktydzie,
Zobacz też artykuł powiązany: Sumeryjscy Anunnaki.
Sesja #1: Powstanie Wielkiej Piramidy w Gizie: (Artykuł: Piramidy egipskie).
Podczas sesji odebrałem, że budowniczowie piramid mieli coś wspólnego z Antarktydą, ale bez lodu.
- operator urządzeń, pilot, technik, naukowiec, porusza rękoma w przestrzeni,
- operuje nad pionowymi płytami kwadratowymi, jest w stanie nimi poruszać bez dotykania, one unoszą się nad ziemią,
- ciągnie mnie do Ameryki Południowej a nawet Antarktydy bez lodu,
- kontynent zamieszkany w przeszłości, budowle na Antarktydzie, piramida,
- to jest coś starszego niż ludzkość,
- miliony lat temu tam istniała inna cywilizacja, budowała obiekty,
- kontynuacją tego jest Egipt, ale tylko dalekim spadkobiercą, jakby mała cząstka przetrwała lub Egipcjanie naśladowali inną cywilizację,
- poprzednia cywilizacja żyła na Antarktydzie, kiedy nie było tam lodu. W obecnych czasach nikogo już z nich tam nie ma.
- piramidy egipskie budowali nie ludzie, tylko ktoś od nich mocniejszy, uważani za bogów, to oni poruszają płytami,
- przybysze ze statków latających, bogowie, ludzie im służą, są bardziej zaawansowani technicznie i umysłowo,
- mają inne głowy od ludzkich,
- przybysze byli i odlecieli, coś się zmieniło, to nosi znamiona ucieczki, opuszczenia kolonii,
![]() |
![]() |
![]() |
Sesja #2: Sumeryjski Enki w czasie obecnym:
- ostre, spiczaste, metalowe, wysokie, AOL: góra, szczyt, czubek, nóż postawiony pionowo,
- metaliczne, połyskujące, zimne, biały zimny śnieg też może być,
- odczucie wysokości, wchodzenia na szczyt, patrzenia z góry na dół,
- wysoki wąski kształt, tak wysoki, że na czubku wieje silny wiatr, biały kolor: śnieg, ale też biały wąski żagiel,
- wysokie wąskie postaci ze światła, grupa kilu istot, widzę je w ramce jak na zdjęciu, maja coś wspólnego z wysokością, przebywają wysoko, unoszą się,
- podmiot siedzi w siadzie skrzyżnym, dłonie splecione, kciuki do góry. Podmiot kontrastuje z walką, z nożem, odcina się od tego,
- proces zdjęcia zasłony inkarnacyjnej, promień, proces, laser z głowy. (Artykuł: Membrana, bariera, zasłona zapomnienia, kapsuła przywracania wspomnień.)
- proces nie jest procesem destrukcyjnym czy krzywdzącym czy siłowym, nie robi krzywdy ludziom. Zakłada celowe usunięcie zasłony zapomnienia, przywrócenie naturalnego stanu rzeczy, rozrost istoty ludzkiej do prawidłowych wartości, umiejętności, cech, pamięci, powrót do właściwego doświadczania, integrację świata duchowego i fizycznego, czerpanie korzyści w 2 strony, pełnie doświadczeń, pełnię doznań,
- wszyscy będą wiedzieć i pamiętać wszystko co było, jest i będzie, rozwój fizyczny będzie napędzał rozwój duchowy i odwrotnie, to jest jak przyspieszenie ewolucji milionkrotnie, jak przebudzenie Neo w Matrixie: zaczyna widzieć otaczający go kod, przestaje być od niego zależny, kontroluje go,
- podmiot ma mieć wkład w usunięcie tej bariery
![]() |
![]() |
|
Moja rozmowa (channeling) z Enkim/istotą/istotami podczas sesji "Sumeryjski Enki w czasie obecnym":
|
Sesja #3: Piramidy na Antarktydzie:
- struktura pozioma, budowle, związane z gruntem, AOL: jaskinie, miejsca mocy,
- twarde, skała, budynki, wydrążone jaskinie, pusta przestrzeń, dziura, można wlecieć i wylecieć,
- myślę o Wingmakers, o jaskiniach przez nich stworzonych, miejsca mocy na 7 kontynentach,
- kule, bąble wydrążone w skale, trochę jak mrowisko. Te struktury są kuliste, symetryczne, eleganckie, dokładne, niby jaskinie, ale za bardzo geometryczne, stworzone lepszą technologią niż prymitywne dłuta. Cięcie laserem, szybkie dokładne, koliste, odcinanie warstw, taka technologia jak tunele Tok'ra ze Stargate: kryształy drążą trwałe tunele i komory,
- to jest wewnątrz skał, gór, pod Sfinksem, na wielu kontynentach, ale zabezpieczone pod ziemią: Himalaje, Szambala,
- Nie ma wejścia z zewnątrz, jest ukryte, trzeba je najpierw znaleźć, ale nie technologią fizyczną, ale umysłu, tak jak RV. Odnalezienie wejścia za pomocą RV jest dowodem, że ludzkość jest gotowa na przeskok do następnego etapu.
- fizyczność jest tu postrzegana jako prymitywna, prosta, a umysł i świadomość jako rozwinięta i właściwa,
- coś wewnątrz czeka i reaguje na podróż świadomości, taki automat, czujnik, ale z wbudowaną inteligencją,
- w centralnym miejscu znajduje się półkolista przezroczysta kopuła, jak kryształ, to jest to urządzenie, kiedy wnikam do środka, budzi się,
- na ścianach są wzory, kolorowe, geometryczne, barwy się świecą,
- przezroczysty kryształ jest jak płyta CD z zapisem, ale inteligentna, holograficzna,
- witaj podróżniku, trafiłeś do Biblioteki!
- wyświetla hologramy jak w filmie John Carter na Barsoom, zanurzam się w hologramach 3D, mogę je przeglądać, przewijać siłą umysłu,
- kiedy przebywam w hologramie 3D, dookoła wyświetlają się twarze i postacie twórców, fruwają, przesuwają się, patrzą na mnie ciepłym i przyjaznym wzrokiem. Głowy są większe niż nasze, ale dość ludzkie, większe czaszki, duże oczy, ale nie skośne, jak u Szaraków, raczej okrągłe,
- Wingmakers, Rasa Starożytna, Rasa Centralna,
- kto inny budował, kto inny tymczasowo użytkował, twórcy sami to schowali, zapieczętowali, zachowali dla właściwych odbiorców w przyszłości,
- tak jakby twórcy żyli bardzo długo, potem użytkowali to ludzie, ale życie ludzkie przemija bardzo szybko, znika wiedza, wyparowuje, zaciera,
- ludzie, którzy to rozumieli, przeminęli, nastąpił regres, prymitywne barbarzyńskie kultury przyszły na te tereny, więc trzeba było wszystko schować, twórcy cały czas trwali, ludzie przeminęli, umiejętności zostały zapomniane,
- było życie, jest pustynia, Ziemia, Mars, wszystko to samo,


Sesja #4: Współczesne próby dostania się do statku Enkiego:
- wiele ścieżek schodzi się do jednej, kumuluje, AOL: linie czasowe,
- odbieram zagęszczenie, tak jakby w przeszłości wszystko było rozproszone, a teraz skupia się i zagęszcza,
- wiele różnych nurtów skupionych w jednym ostatecznym, wspólnym, jak religia ogólnoświatowa,
- AOL: akcelerator cząstek elementarnych CERN, wirowanie, pulsowanie pola, czarne dziury, AOL: wormhole, Stargate, tworzenie tuneli,
- technologia, tunele, podróże w przestrzeni i czasie, cofanie czasu?
- AOL: rasa Starożytnych, próba odtworzenia starożytnej technologii do przyziemnych chwilowych celów,
- AOL: bezpośrednia nakładka z serialu Stargate, gdzie ludzie odtwarzają starą technologię wormhole,
- ludzie korzystają i rozwijają technologie, których nie są autorami, jak latające spodki i antygrawitacja,
- ludzie wykonali reverse engineering i sami rozwijają technologie podróży, ale maja wąskie horyzonty i doczesne cele,
- mogę przejść na drugą stronę tunelu z o wiele większą korzyścią, niż jest to obecnie wykonywane przez wojsko,
- technologia ma olbrzymi potencjał zmiany dla całej ludzkości, a jest zawężona dla wąskiej grupy,
- jeśli my (szersze grono świadomych osób?) się o tym dowiemy i nauczymy korzystać, to efekt będzie korzystny dla wszystkich ludzi,
- komuś zależy na rozprzestrzenianiu wiedzy poza tajne grupy wąskomyślących, odbieram, że nadawcą jest człowiek, insider, świadomy,
- są istoty niefizyczne, ale maja małe możliwości, tylko wspierają czy inspirują, a jest człowiek, żyjący, który aktywnie rozsyła informacje,
- jest bardzo silne źródło sygnału nadawczego, silna intencja, skupienie, moc,
- na czole symbol oka w piramidzie, człowiek trzyma dłonie na skroniach, medytuje, nie widzę włosów na głowie, może ogolony,




Sesja #5: Istota nadająca, którą spotkaliśmy na sesji dotyczącej badania statku Enkiego:
- technologia, mechanika, maszyna, silnik, pojedynczy obiekt mechaniczny, wytwarzanie energii, wolna energia, AOL: wynalazca, Tesla,
- AOL: cyklotron, CERN, Geneva, akcelerator cząstek, antymateria, energia, maszyna, prawa fizyki, wytwarzanie energii,
- użebrowane płytki na obwodzie koła, w środku powstaje energia, wygląda jak laser,
- ruch obrotowy, ze środka koła wystrzeliwuje promień o dużej energii, przedmiot jak talerz, mogę go obracać, celować i zmieniać kierunek promienia, jak broń czy działo elektromagnetyczne, ale płaskie jak talerz,
- podmiot używa urządzenia, celuje w prawo, w lewo, w końcu w dół w kierunku Ziemi i w tym momencie zaczyna się unosić,
- używa technologii dla swoich prywatnych celów, powiedziałbym że upaja się mocą, władzą, własnymi możliwościami, myśli o realizacji własnych celów,
- podróże na inne planety, na Marsa, mnóstwo pomysłów, czuje się w stanie realizować najśmielsze pomysły, nie ogranicza się przyziemnymi przeszkodami,
- jest jak kosmita w filmie z Davidem Bowie (1979), wyprzedza technologią swoją epokę,
- chce podświadomie lub świadomie wrócić do gwiazd, ciągnie go tam, czuje związek, może, tak jak my, pamięta swoją przeszłość lub równoległą teraźniejszość, na pewno odczuwa całym sobą szerszą przestrzeń niż tylko Ziemia,
- skojarzenie ze Star Trek, podróże międzygwiezdne, on czuje, że to powinno być normalnie dostępne, jakby urodził się w tym świecie, chce przywrócić ten stan, chociaż na Ziemi on jeszcze nie istniał, ale czy na pewno?
- to jest tak jakby ktoś nas cofnął w czasie o kilkaset lat, a my mamy pamięć swojego poprzedniego życia na znacznie wyższym poziomie technologicznym i tęsknimy jak cholera i chcemy to odtworzyć tu i teraz na Ziemi, a ona jest taka prymitywna,
- on chce być ponad podziały państwowe, te prymitywne wojny, nienawiści, ekonomię, pieniądze, widzi ludzi jak małpy walczące w ZOO, kiedy jego horyzonty są znacznie szersze, widzi globalnie, daleko, dalekosiężnie, może dlatego chce uciec z planety, bo nie widzi tu szans na normalny rozwój. Powątpiewa w pokojowy rozwój, tak jakby planeta była skazana na zagładę, a on szuka wyjścia na zewnątrz.
- Moim zdaniem powinien dążyć do działań dla dobra ludzkości, ale on czuje, że nie ma partnerów do współpracy, ludzie myślą wg niego wąsko. Chyba pozostawia ludzi ich własnemu losowi: niech się powybijają nawzajem,
- on jest myślami w kosmosie, buduje statki kosmiczne, technologie,
- wyczuwam wąską grupę ludzi, z którą chce zacząć inne życie, od nowa, coś jak "elity", ale nie skażone walką o korzyści na Ziemi,
- Armagedon: film katastroficzny "2012" (2009): film ze statkami (arkami), którymi elity uciekały do Tybetu przed potopem, on buduje coś podobnego,
- nie mam pojęcia, wg jakiego klucza się tam można dostać, na pewno nie są to elity polityczne czy ekonomiczne obecnego świata,
- wyraźnie wyczuwam, że garstka będzie ocalona, a większość ludzi się pogrąża,
- trzeba podnieść wzrok do góry: Don't look up (2021), wszyscy patrzą w dół, pod nogi, są zajęci sporami, walką, a bardzo niewielu patrzy do góry, zbiera i tworzy technologię i zasoby, przygotowuje się,
- skojarzenie z antychrystem, nowym przewodnikiem ludzkości, nową uniwersalną religią, działania dla mas, dla małp w ZOO, nieświadomych, ograniczonych,
![]() |
![]() |
Sesja #6: Scenariusz ewakuacji części ludzkości z Ziemi przez przyjazne cywilizacje pozaziemskie:
- struktura trójkątna, ostra, metalowa, trójkątny obiekt, wytworzony, podświetlony,
- tunel ze świecących trójkątów, wormhole, obiekt w skali makro do podróżowania pomiędzy światami, można wejść w świecące trójkąty i się gdzieś przemieścić. Widzę go w przestrzeni, jakby pomiędzy planetami,
- w środku są postaci, idą, lecą, przemieszczają się w głąb, ściany świecą, postaci też. AOL; chodnik ruchomy na lotnisku czy metrze z pasażerami,
- podmioty stoją spokojnie, taśma ich niesie, przenosi, transportuje. Ciemno i twardo dookoła, tunel w skale,
- technologia umożliwia opuszczenie jednego miejsca i przeniesienie się do lepszego, bardziej bezpiecznego,
- podmioty są kimś w rodzaju uchodźców, decydują się opuścić miejsce zamieszkania, mieszkają pod ziemią, nie wychodzą na powierzchnię, AOL; schron, bunkier, tunel, metro,
- na powierzchni jest jakoś pusto, podmioty nie chcą tam wracać, nie ma tam dobrych warunków, pusto, cicho, szaro, ponuro, brak roślin, zwierząt, taki krajobraz księżycowy, AOL: podziemna baza na Księżycu,
- po drugiej stronie jest jasno, kolorowo, przytulnie, jest życie, roślinność, wielkie drzewa albo grzyby jak na jednym ze światów Star Wars albo planecie Pandora (Avatar 2009),
- świecące obiekty, maja szerokie dachy, jak olbrzymie świecące grzyby kurki,
- wygląda jak inny świat w porównaniu z pierwotną stroną tunelu. Świat macierzysty budowniczych tunelu, dostarczycieli technologii. Tunelem podróżują te same podmioty, co go budowały, po prostu wynoszą się z nieprzyjemnego miejsca do przyjemnego,
- podmioty mają ubrania, uniformy, kombinezony, w miarę podobne do siebie, jednolita barwa, przy ciele, nie ma różnych kolorów ani odstających kształtów. Takie obcisłe, ale jak skafander, dają izolację, bezpieczeństwo,
- Podmiot w skafandrze wyglądaj jak kosmita, wielkości człowieka, taki wysoki szarak,
![]() |
![]() |
Sesja #7: Antarktyda, czas obecny:
- struktura, obiekt, trójkąt, kiedy oblatuję go z każdej strony, wygląda jak trójkątny kawałek pizzy,
- AOL: krążownik gwiezdny ze Star Wars, wąski, trójkątny obiekt 3D, płaski, niewielka wysokość w porównaniu z rozmiarami,
- zimny, lodowaty, dookoła pusta przestrzeń, AOL: ostra, kanciasta, trójkątna, spiczasta góra lodowa. Skojarzenie z wodą, jakby obiekt unosił się na zimnej wodzie. Zimno, lód, śnieg na powierzchni przez jakąś część roku.
- metalowa konstrukcja, sztuczna, kadłub, statek kosmiczny lub inny, zamieszkany lub gotowy do zamieszkania, w tej chwili jest pusty, zimny, ciemny, nieruchomy. Obiekt leży nieruchomo na dnie? Olbrzymie ciśnienie. AOL: Titanic.
- Ciemno, czerń dookoła, cisza, brak ruchu, czegokolwiek, przejmująca pustka. Wszystko jest martwe: i otoczenie, i zawartość, nie ma niczego i nikogo, brak życia, podmiotów,
- wyczuwam długie przedmioty podłączone do obiektu, skojarzenie z kablami elektrycznymi, korzeniami. Kable nie należą do obiektu, są zewnętrzne, późniejsze, może dołożone, kable elektryczne, umożliwiają powstanie światła, oświetlenia czerni, czeluści,
- obiekt na dnie morza, oświetlony sztucznie, ludzie w skafandrach ciśnieniowych go badają.
- mnóstwo fajnych skojarzeń filmowych, np. Głębia Strachu (2020), Abyss (1989),
- obiekt jest znacznie starszy niż kable i badacze,
- AOL: krążownik zatopiony na Antarktydzie, AOL: Star Trek: krążownik wyłania się z wody na planecie z prymitywnymi mieszkańcami, oni biorą przybyszów za bogów, powstaje kult, czyli kult cargo znowu,
- skojarzenie z wrakiem statku, metalowa konstrukcja, ale znacznie starsza, może nawet tysiące lat, a to nadal jest w nienaruszonym stanie, tylko martwym,
- AOL: film Kula Sphere (1998): Władze USA odnajdują statek kosmiczny na dnie oceanu i wysyłają naukowców do jego zbadania. OH YEAH!
- ten metal jest jak tytan w radzieckich okrętach podwodnych: nie ulega korozji w morskiej wodzie, jest rzadki, drogi, niedostępny w tak dużych ilościach,
- Badacze wiedzą, że obiekt jest z przeszłości, mają na to twarde dowody naukowe, metalurgiczne, zbadali to, prześwietlili. Nie wiedzą, kto był twórcą i właścicielem obiektu, bo teraz jest pozostawiony na dnie,
- Obiekt nie posiada silników w naszym obecnym rozumieniu: brak dysz wylotowych, a jednak poruszał się w przeszłości w wodzie i poza nią, stąd moje wrażenie o technologii nie pochodzącej od obecnej cywilizacji ludzkiej,
- Nad obiektem unoszą się statki pływające, "zwyczajne", ale jakieś wojskowe, pilnują obszaru. Ciągłe skojarzenie z armią USA chroniącą obszar badań, nie powalającą nikomu innemu zbliżyć się do znaleziska, taka kalka filmowa i nie tylko filmowa... Trudno ukryć obszar, kiedy okręty tworzą zamknięty okrąg.
- opinia publiczna ma się nie dowiedzieć o odkryciu, ale miejsce można wyśledzić na podstawie nieprzerwanej obecności okrętów wojennych na powierzchni, chociaż obszar teoretycznie nie wskazywałby na taką potrzebę,
- obiekt jest duży, ale da się go podnieść z dna za pomocą lin, dźwigów, obecnej technologii, tylko że przestanie być wtedy ukryty, więc badacze nie robią tego teraz, czekają na zgodę, właściwy moment,
- ujawnienie obiektu będzie zaplanowane, wykorzystane, jest wpisane w agendę, decyzje naukowe są sterowane przez decyzje polityczne,
![]() |
![]() |
Sesja #8: Artefakty lub technologie niepochodzące z naszej epoki technologicznej, znajdujące się na Antarktydzie.
- okrągłe, jajowate, gładkie, śliskie, połyskujące, ma twardą powłokę, "skorupę",
- AOL: jak wielkie białe plastikowe jajo,
- wygląda na sztuczny obiekt, technologiczny,
- jest cicho i na zewnątrz i w środku, dużo białego światła, jest czysto, wręcz sterylnie, nie ma niczego oprócz tego jaja. Jak w szpitalu, ale nie widać za bardzo podłogi czy sufitu, tylko ten jajowaty obiekt. Nie ma żadnych zewnętrznych cech, tylko gładka powierzchnia,
- kiedy dotykam dłonią powierzchni, jest przyjemna w dotyku, ma normalną temperaturę, wręcz zaprasza do kontaktu. Reaguje na dotyk, wpuszcza po dotknięciu dłonią. Po dotknięciu dłonią wnikam do środka, może przez drzwi, a może przez ściankę. Wewnątrz też nic nie ma, ale całość sprawia wrażenie bezpiecznego pojazdu transportowego,
- brak jest jakichkolwiek podmiotów czy obiektów, tylko biała przyjazna i przyjemna przestrzeń. Coś mi się wydaje, że to nie jest fizyczność,
- jestem duchem, nie mam ciała, chociaż jestem siebie świadomy. Wewnątrz jestem całkowicie bezpieczny. Czuję, że to jajo ma mnie gdzieś zabrać, jak pojazd transportowy, ale niefizycznie,
- rozpływam się w błogości, białym świetle, bezpieczeństwie, lekkości, radości z powodu czekającej mnie podróży. Mogę sobie wyobrazić, że siedzę lub leżę: dowolnie wg uznania i wygody. Właściwie wszystko wewnątrz reaguje na moją myśl i od razu się pojawia,
- poruszam się w tym jaju, przemieszczam, mijam inne jaja z innymi podmiotami w środku. Widzimy się, machamy do siebie radośnie. Jaja lecą w przestrzeni, poruszają się wg ustalonych tras, jakby w szklanych tubach, ale wszystko jest takie delikatne, ulotne, lekkie i świetliste,
- wygląda jak pod powierzchnią wody, ale wszystko jest przezroczyste i jasne, widać na wielkie odległości,
- cała ta technologia jest "obok" naszej fizyczności, przecina ją, ale nie ingeruje,
- AOL: podwodne miasto obcych w naszych oceanach,
- duże przestrzenie, komory, cylindry, pusto, dużo światła, mało elementów,
- panuje tam jedna wielka szczęśliwość, radość, lekkość,
- AOL: białe tic-tac (zobacz też podobne jajo UFO/UAP),
- AOL: taka Atlandyda z filmu Aquaman, tylko że mniej fizyczna, bez detali,
- widzę tylko podmioty, jaja, szklane tuby, nic więcej,
- jaja mogą się zebrać w wielkich cylindrach. Cylindry mają pokrywy jak wieczka od słoików, złożone z koncentrycznych okręgów,
- kiedy wlatuję w jaju do takiego cylindra, inne jaja mnie otaczają i radośnie witają. Chyba wiedzą, że jestem człowiekiem,
- wyświetlają mi filmy na przezroczystych ścianach, obrazy z powierzchni Ziemi, jak uprawa roślin. Pokazują opryski chemiczne, dają mi do zrozumienia, że to błąd. Przemysł, dym, chemia, śmieci: to wszystko szkodzi planecie,
- nie ma rozmowy językiem, tylko te obrazy. Ze sobą też nie rozmawiają, może przekazują obrazy telepatycznie?
- nie widzę żadnych cech, jestem lekki, jakbym nie miał ciała i nic nie ważył, oni też, świecące zarysy sylwetek, tak jest teraz,
- kiedyś były ryby albo postaci bardziej rybie, bardziej fizyczne, takie z łuskami, jakby kiedyś mieli formę fizyczną, a teraz już nie musieli, taka ascendencja,
- AOL: taki EA - Oannes z Sumeru, bóg-ryba wychodzący z wody, ale też wracający do niej, jak do swojego domu. Srebrny, połyskujący, łuskowaty kombinezon. Nauczyciel ludzkości, dał nam rolnictwo i inne umiejętności,
- teraz też nam pokazują, że krzywdzimy i zaśmiecamy naszą wspólną planetę, tyle że im to większej krzywdy nie robi, a tylko nam i całemu życiu na powierzchni. Oni i tak tam sobie żyją obok nas, nie przeszkodzimy im zbytnio. Żyją jakoś "w innej fazie" (światy równoległe?) i, kiedy chcą, mogą wlecieć do nas i sobie nas pooglądać jak w zoo,

Zwracam uwagę na wyraźne synchronizmy pomiędzy uczestnikami sesji (zaznaczone kolorem zielonym):
- cisza, spokój, pustka, przestrzeń,
- światło,
- podróż z dużą prędkością,
- lekkość, unoszenie się,
- wrażenie niefizyczności, przestrzeń odmienna od naszej "ziemskiej",
- sterowanie myślą,
- tuby, rury, komory,
- łuski, rybie albo gadzie istoty,
- świder, coś w rodzaju grubego wiertła,
- na poziomie energetycznym widzę wokół tego jakieś promieniowanie,
- z jednej strony coś twardego jak skała (nie ziemia), później jakby z innej perspektywy widzę, że to wiercenie jest w lodzie i to wiertło idzie w kierunku jakiejś jaskini/komory, która może być bazą jakąś podziemną,
- duża, wysoka przestrzeń, +- wielkość/długość kilkupiętrowego bloku z 8 klatkami,
- widzę ludzi, wyglądają na naukowców, którzy pracują nad czymś niebezpiecznym - kojarzy mi się to promieniotwórczością albo jakimiś chorobami (bronią biologiczną),
- grube gumowe rękawiczki, grube gumowe fartuchy, widzę ich jako krokodyle, ale może to być jakieś skojarzenie z gadami,
- jeśli chodzi o technologię, to przychodzi mi do głowy wysoka energia, postawiłbym coś na fuzję termojądrową - coś w stylu pracy nad tokamakiem,
- idąc tą sceną z krokodylami i ją analizując: w przeszłości były tam "krokodyle" - zielone jaszczury - chyba chodzi o te, które wg. niektórych teorii rządzą Ziemią (nie znam się za dobrze), a teraz są tam naukowcy (ludzie),
- kojarzy mi się to miejsce jako dom tych krokodyli, być może statek, którym tu przybyli i jest pod ziemią,
Edyta:
- wydaje mi się, że badamy przedmiot, może jakąś budowlę. Jest tam charakterystyczna krzywizna. Nachylenie przedmiotu/budowli, jakieś łączenia konstrukcji,
- kolor szary, metaliczny, zimny, jakby urwany. Konstrukcja wznosi się do góry, wygląda jak łuk i kończy się. Bardzo interesujące jest to, ze konstrukcja jakby jest wbrew prawom fizyki. Albo bardzo nowoczesna albo była nowoczesna na "tamte" czasy,
- wcześniej widziałam obraz dżdżownicy - tak, jakby charakterystyczne łączenia jej ciała przypomniały o konstrukcji budowli. W środku ta konstrukcja jest jakby pusta, jakby można było spaść w środku z wierzchołka na sam dół konstrukcji. Albo "zjechać", bo jakby powierzchnia była śliska, w niektórych miejscach wyczuwam jakby druty, wiązania przypominające miedź zardzewiałą. To może świadczyć o jakichś "starszych" częściach budowli,
- korytarz w dół - wydaje się być jakby zamaskowany, zasypany może ziemią, jakimś pyłem. Ale prześwitują promyki światła. Tak jakby korytarz pochodził z I lub II wojny światowej. Nie wydaje mi się starszy. Rodzaj materiału chyba się nie zgadza. Choć korytarz pod budowlą mógłby być starszy,
- jakbym leciała przez ten korytarz pod ziemią z prędkością światła - czytaj DŁUGI KORYTARZ. Na końcu korytarza znajduje się jakaś przestrzeń/komnata/sala w kolorach żółtego, jakby złoto. Ale jakby same ściany były złote/żółte. Nie wyczuwam innej zawartości. Może tylko jeden duży- ważny przedmiot, jakby ołtarz lub stojak na trumnę, jakiś duży "stół" - przedmiot jest ważny. Znajduje się w centrum. Reszta - ściany ze złota/żółte nadają tylko ważności temu, co jest na środku,
- ta cała sala - w stylu kopuły, dużo okrągłości… Jak igloo, jak arka przymierza...
- nie wyczuwam tam ludzi. Jakby to miejsce było zapomniane. Cisza i spokój,
- ta kulista/półkolista "sala/budowa" niby jest ciężka, ale może się unosić w powietrzu. Nadal wydaje mi się, jakby było to opustoszałe miejsce. Jakby to miejsce/konstrukcja (ale ta druga konstrukcja, na drugim końcu korytarza) mogła się swobodnie unieść, nie będąc sterowana od środka. Takie połączenie ciężkości i lekkości,
- jeżeli już użyłam porównania do igloo, to jakby te "okienka" konstrukcji mogłyby być otwierane. Ten budynek/igloo - w pewnym momencie przypomniał mi Słońce,
- prześlizguje się po strumieniach powietrza, polu magnetycznym, czy tym podobne - to pole jakby unosiło "igloo",
- nie wyczuwam fizyczności podmiotów obecnie. Jeżeli ktoś się tam znajduje, to wydaje się to być coś niematerialnego. "Igloo" sterowane może być albo przez wbudowany wcześniej program albo zdalnie, np przez myśl,
- co do podmiotów, które mógłby tam być wcześniej, to jakieś dziwne stwory zobaczyłam. Pewnie to nie trafione będzie - ale zobaczyłam stwór, który ma cechy: stary, zgarbiony, złośliwy, długie spiczaste uszy. Nie jest to pozytywna energia,
- a niefizycznie teraz: to pozytywna energia. Jakby ktoś eteryczny chciał ukryć "Igloo", żeby było niewidoczne,
- "oddychająca czarna-biała dziura"
- przeszłe - zobaczyłam krew na podłodze. Obecnie - coś "biega po ścianie", czyli półkuliste okręgi,












