Na kilku sesjach RV (już 8 😲) spotkałem się i nawet skomunikowałem z istotami, które nazywam Władcami Planet, Konstruktorami, Projektantami Wszechświatów itp. Widzę ich jako istoty kosmiczne porównywalne rozmiarem z planetami, może nawet gwiazdami czy galaktykami. Zajmują się pracą, tworzeniem, przekształcaniem na skalę kosmiczną naszego Wszechświata. Trzymają i obracają charakterystyczną kulę pomiędzy dłońmi. Wyglądają jak świetliste postaci, skąd wnioskuję, że nie są fizyczni.


Zobacz filmy: "Green Lantern" (2011), "Strażnicy Galaktyki vol 2" (2017), "Eternals" (2021) i wiele, wiele innych... Jest mnóstwo takich postaci, nawet nie trzeba zbytnio szukać, same wchodzą przez oczy do głowy 🤯.
Na innej sesji znowu rozpoznałem te istoty. Najpierw jako istoty fizyczne, żyjące miliardy lat temu, a obecnie istniejące w przestrzeni niefizycznej, energetycznej czy duchowej (Układ Słoneczny ma 4,6 mld lat, a Wszchechświat widzialny 13,8 mld lat). W dalekiej przeszłości Konstruktorzy nadali sygnał, kojarzący mi się z rozbłyskiem Gamma, który dotarł na Ziemię w 2022-10-09. Wewnątrz jet'u energii jest zawarta informacja, zdolna coś zmienić coś na naszej planecie, zgodnie z założeniami Twórców. Cytuję: "Ziemia, ludzie, podniesienie świadomości, trigger, wyzwalacz, dopalacz, wskaźnik czasu, zegar, wyznacza moment przełomowy, startu, Era Wodnika".
Update: po ponad 2 czy 3 latach od tych sesji RV dowiedziałem się o tzw. "Chmurach Kordylewskiego". I nagle uderzyło mnie ich podobieństwo do Władców Planet: czyżby to były właśnie te Świadome Obłoki Plazmy? Może jednak są bardziej fizyczne niż podejrzewałem?
Update: Konstruktorzy kojarzą mi się z Archontami i Demiurgiem z teologii gnostyckich. Pobierają energię z kuli (albo z wielu kul - symulacji), więc to by się bardzo zgadzało z wynikami Sesji #7 i Sesji #8!
Sesja #1: "Istota zwana Isztar, jej pochodzenie oraz obecna misja na Ziemi",
Sesja #2: "Aktualny przekaz z gwiazdy Procjon",
Sesja #3: "Przyczyny braku zachowania pamięci podczas reinkarnacji",
Sesja #4: "Bariera otaczająca Ziemię",
Sesja #5: "Ophanim",
Sesja #6: "Jak działa mechanika skakania świadomości po liniach czasu",
Sesja #7: "Właściwości kamienia ametyst",
Sesja #8: "Cywilizacja Plejadian, ich wpływ i relacje z ludzkością",
Sesja #1:
"Istota zwana Isztar, jej pochodzenie oraz obecna misja na Ziemi":
Podmioty mają pozytywny cel w stosunku do ludzi, zależy im na przeskoczeniu bariery, granicy, wyzwoleniu. Widzę to jak zdmuchnięcie świeczki, płomienia, otoczki, jak odkurzenie z pyłu. Złączone dłonie wysyłają energię jak antena. Jest jakiś plan, agenda, działanie.

"Aktualny przekaz z gwiazdy Procjon": ilustrujący przekaz sygnału, kanał informacyjny:


Ale żeby nie było tak pięknie, oto rysunek z sesji "Przyczyny braku zachowania pamięci podczas reinkarnacji". Władca, Konstruktor, Architekt, Mag traci tam władzę, a ludzkość wyrywa się z Matrixa. Bariera zapomnienia zostaje usunięta (artykuł: Membrana, bariera, zasłona zapomnienia, kapsuła przywracania wspomnień). Zastanawia mnie, czy mam do czynienia z tymi samymi czy jednak antagonistycznymi podmiotami?

"Bariera otaczająca Ziemię": tu też Władcy sporo rozrabiają: widzę usunięcie bariery, ale gwałtowne: ognista kula z warkoczem, uderzenie, wybuch.

Kilka myśli:
- Czy mam do czynienia z 2-ma antagonistycznymi rasami bądź rodzajami Władców Planet, czy tylko 1?
- Jakie cele mają wobec Ziemi i ludzi? Bo spotkałem się i z wersją pozytywną i negatywną (patrz: archonci).
- Czy są twórcami membrany/bariery, czy chcą ją usunąć i wprowadzić Ziemian w nową (lepszą) Erę Wodnika?
Dziwię się, że tak dużo elementów zgadza się z moimi poprzednimi relacjami, chociaż widzę to dopiero teraz.
Badałem istoty/świadomości zwane Ophanim ("kule": rydwan w Księdze Ezechiela). Poprawnie zidentyfikowałem je jako istoty ze świata duchowego (ale nie inkarnujące dusze). Mają umiejętność wpływania na elementarne siły fizyczne, takie jak grawitacja, elektromagnetyzm itp. Są jak Projektanci Wszechświatów, projektują, kierują, wpływają na koleje losu, mają jakiś swój plan rozwoju Wszechświatów i korygują na bieżąco kurs jego elementów składowych. Czują się jakoś odpowiedzialni za ten zakątek. Paralela mrowiska i mrówek: dla nich nie jesteśmy jakoś super ważni, jedni z wielu, modelują i manipulują wieloma takimi światami.
Cel/agenda:
Przytemperowanie zapędów ludzi na Ziemi i ich wpływu na najbliższe otoczenie. Podmiot(y) traktują obecny stan ludzkości jak coś złego, jak chorobę, którą trzeba wyleczyć, zdusić w zarodku. W ich planach Ziemia za bardzo wpływa destrukcyjnie na otoczenie, może nie tyle fizycznie, co duchowo, agresywnie, sieje zamęt, za dużo tu nienawiści, prymitywizmu, negatywnych uczuć, emocji. Ich poziom egzystencji opiera się chyba na uczuciach i emocjach, a my promieniujemy złymi emocjami w przestrzeń, jak falami radiowymi.
Istoty te wysyłają kosmiczną Kulę, którą widzę jak kometę, zmieniają jej trajektorię tak, by wpłynęła na Ziemię. Okrągły, gładki, zimny obiekt, być może przezroczysty, mleczny, biały, gładki na powierzchni.

"Jak działa mechanika skakania świadomości po liniach czasu".
- cienka linia w ciemności, w pustce, nie widzę wypełnienia przestrzeni. Zapętlone, znika i powraca, krąży,
- AOL: taka orbita ciała niebieskiego (zobacz: kometa 3I/Atlas),
- srebrna pętla, okrąg w czerni,
- AOL: pędzący elektron w pętli, duża prędkość, duża energia, ale jakiś mały, nie widać niczego poza nim,
- im szybciej srebrny obiekt pędzi = krąży, tym bardziej w środku pętli coś się zapada, marszczy, faluje, tworzy się czarny gęsty wir, lej,
- AOL: Stargate: tworzy się wormhole, wir, lej, coraz cieńszy i dłuższy,
- w naszej skali albo i milion razy większej wychodzi z tego Black Hole,
- jest jakaś przemiana energii, jakby elektryczna w grawitację czy nawet na odwrót,
- AOL: UFO/UAP i napęd antygrawitacyjny,
- obserwowane przeze mnie zjawisko jest fizyczne, ma prawa fizyki, mechaniki, cząstek,

- oczywiście świadomością można je badać, przenikać, wlatywać, ale nie ma to jakiegoś wielkiego związku,
- świadomość się z tego nie rodzi, istnieje obok i ponad i poza. Ale: świadomością można wpływać na zjawisko, jakby można było sterować prędkością, obrotem, kierunkiem,
- srebrny obiekt poruszający się w pętli w czerni: świadomość sterująca jest porównywalna z jego rozmiarami,
- AOL: międzyplanetarna świadomość plazmowa wpływająca na orbitę obiektu fizycznego,
- świadomość się rozciąga w poprzek, wyciąga macki jak ośmiornica,
- zmienia się mechanika, właściwości fizyczne, tor i płaszczyzna obrotu,
- AOL: zmiana toru lotu np. planetoidy czy komety czy nawet całej planety,
- AOL: Władcy Planet, których kiedyś spotkałem,
![Świadomość plazmowa Świadomość plazmowa]()
- czas inaczej płynie wewnątrz płaszczyzny obrotu obiektu, jak wewnątrz czarnej dziury. Ten wytworzony wir/lej/wormhole ma inne właściwości czasoprzestrzenne w środku niż obiekt na zewnątrz,
- ja moją ludzką świadomością mogę wlecieć do wiru, zbadać go i wylecieć po drugiej stronie. Kiedy wlatuję do wewnątrz wiru, to patrząc na zewnątrz już nie widzę otaczającego świata, wszystko znika, zapadam się w inną przestrzeń. Wylatuję w innej przestrzeni kosmicznej, jest tam spokój, już nic nie wiruje. Są gwiazdy, jest materia,
- jest mi trudno ustalić skalę obserwowanego zjawiska, bo pasuje i mikro i makro, ale bardzo pasuje mi skala kosmiczna,
- jakby zamykały się za mną drzwi, Przelatuję i koniec, nie ma jak wrócić. Ale przestrzeń docelowa wygląda jak nasz Kosmos z gwiazdami. Przestrzeń startowa była pusta i czarna.
- rzeczywistość alternatywna, inna ścieżka,
- nie widzę, żeby człowiek mógł sam to uruchomić czy wytworzyć. To jest raczej domena Władców Planet = Istot Plazmowych. To jest inna skala. Chociaż hipotetycznie można by w to wskoczyć i wylecieć po drugiej stronie. Ale chyba nie na Ziemi,
- A może Władcy Planet są w Ciemnym Wszechświecie, a po drugiej stronie tunelu jest nasz Jasny Wszechświat? A tunel umożliwia przeskok z innej przestrzeni do nas? Jak przelot świadomości czy duszy do naszego świata: to by się nazywało inkarnacją!
Dotyczy właściwości kamienia ametyst, a tu niespodziewanie pojawia się Ophanim!
- istota żywa, inteligentna, myśląca, otoczona 3-ma świetlistymi kręgami, ma mnóstwo energii duchowej. Ta energia świetlista emanuje, promieniuje, jak u mistrza duchowego, AOL: Mistrz Saint Germain lub podobny,
- świecąca inteligentna kula, AOL: takie orby,
- poczucie bardzo szybkiego ruchu, potem zwolnienie i zatrzymanie, potem znowu błyskawiczne przyspieszenie i ruch. Jakby "wpadał" do ziemskiej przestrzeni, pojawiał się, materializował i błyskawicznie znikał,
- to światło mnie przyciąga, zaprasza, czuję się w jego otoczeniu wspaniale, bezpiecznie, znajomo. Wchodzę w nie, otaczam się nim jak płaszczem, jajem, rozpływam się z radości i przyjemności. Mógłbym w nim przebywać tysiące lat,
- obiekt jest kulistego kształtu, ma ażurową konstrukcję, złożony jest z przylegających do siebie komórek sześciokątnych, jak plaster miodu. Każda sześciokątna komórka ma w środku okrąg. Komórki przypominają mi oczy, więc ta kula jest złożona z mnóstwa oczu,
- wolę duchową wersję świetlną od fizycznej reprezentacji, jest ciekawsza. Wersja świetlista jest śnieżnobiała, wersja fizyczna mieni się kolorami tęczy, jak warstwa benzyny na wodzie. Jest też dużo koloru niebieskiego, kolory tęczy pulsują,
- AOL: Ophanim, Elohim, jakieś takie nazwy przychodzą,

- to coś nie jest inteligencją typowo ludzką, ma jakąś szerszą inteligencję, zsumowaną, jakby archanielską czy coś. Inkarnująca dusza ludzka jest malutka w porównaniu z ta inteligencją,
- trzeba w nią wskoczyć i się w niej rozpłynąć, można wtedy uzyskać szerokie spojrzenie na całość stworzenia, o wiele szerzej niż Wszechświat i świat duchowy. Zrozumieć Stworzenie, Kreację, Boga Stwórcę. Ta inteligencja jest Inteligencją Stwórczą,
- to, co się pojawia fizycznie, jest tylko mikroemanacją pełnej siły,
- w sumie to mogę połknąć cząstkę tej siły jak białą tabletkę, wtedy wypełnia mnie światłem od wewnątrz, promieniuję jakbym połknął żarówkę. Taka biała tabletka aspiryny z przedziałkiem do połknięcia,
- po wniknięciu w światło natychmiast tracimy nasz ziemski ludzki punkt widzenia, rozszerzamy się. Przestaję się identyfikować z pojedynczą świadomością ludzką, duszą, inkarnacją,
- kamień nic nie znaczy, fizyczna forma nic nie znaczy, jedynie mikroczęść tej świadomości może się na chwilę zatrzymać w krysztale. Kryształ jako matryca, pojemnik, magazyn świadomości, może sieć neuronowa, podobna do mózgu?
- mnie ciągnie do światła, nie do kryształu, jest zbyt ograniczony,
"Cywilizacja Plejadian, ich wpływ i relacje z ludzkością".
Czyżby Plejadianie byli właśnie tymi Władcami Planet? Ich obraz wyłaniający się z moich opisów, nie jest wcale taki słodko-cukierkowy, jak przedstawiony np. w książkach Barbary Marciniak „Zwiastuni Świtu”. Przebywają na innym planie egzystencji, patrzą z zupełnie innej i szerszej perspektywy, być może na wiele Wszechświatów. Realizują własną globalną agendę, gdzie dobro ludzkości nie musi być wcale na pierwszym planie. Manipulują tymi tajemniczymi kulistymi obiektami (może planetami?), żeby pobierać z nich energię. Konstruktorzy kojarzą mi się z Archontami i Demiurgiem z teologii gnostyckich, teorią "luszu" Roberta Monroe i filmem "Matrix".
Victor Magus:
- okrągłe, owalne, kuliste, AOL: balonik wypełniony powietrzem. Ma kształt kuli, ma twardą powłokę, ale w jakiś sposób jest sprężysta, ugina się, fluktuuje.
- na zewnątrz kula, ale nie wiem, co jest w środku, jest to jakoś ukryte,
- teraz powłoka wydaje się twarda i nieprzenikniona, jak ze stali,
- w środku jest inna jakość, inny świat, chaos kwantowy, jak w filmie "Antman". Świat wewnątrz świata, życie wewnątrz twardej kuli, bańki. Na zewnątrz nicość, pustka, próżnia, w środku życie, ewolucja, kolory, formy, zmiany,
- kula w przekroju przypomina model żywej komórki z różnymi organellami. Miasto, kominy, spirale, koła, taka przekrojona na pół kula do kręgli, AOL: geoda: przekrojony kryształ,

- buczenie, bzyczenie, częstotliwości, rezonans, aktywność, praca, życie,
- ciężka, metalowa, stalowa kula, AOL: bomba atomowa z projektu "Manhattan": pluton otoczony materiałem wybuchowym,
- naukowcy w białych kitlach, trzymają w rękach metalową kulę,
- energia zamknięta w ściśniętej przestrzeni, dłonie obejmują kulę, AOL: "Władcy Planet",
- projektanci tworzą przestrzeń fizyczną, świat wewnątrz kuli. Jest ich wielka liczba, wyglądają jak naukowcy na sympozjum: pokazują sobie nawzajem swoje "dzieła", projekty, symulacje. Wiele postaci i wiele kul w rzędach, wiele symulacji,
- kule mają różne kolory, co symbolizuje różne projekty, warianty, opcje, zasady, światy zamkniętych energii,

- podmiot wkłada "palec" do środka kuli i coś tam przesuwa, jakby sterował przepływem zdarzeń, energii. Popycha jakąś część symulacji w pożądanym dla siebie kierunku, mąci wodę, widać wiry, przepływy,
- po zakręceniu energii kula jakby więcej "promieniuje", wysyła energię w przestrzeń dookoła,
- AOL: teoria "luszu" Roberta Monroe i pobierania energii, AOL: "Matrix" i wyciąganie energii z wnętrza kapsuł, AOL: bateria, źródło energii, od wewnątrz na zewnątrz,
- piramida, stos kul, źródeł energii, baterii,

Subiektywny wyciąg z raportów innych uczestników, opisujących podobne istoty i wrażenia wyciągania i transferu energii:
- Wąż albo coś, co się owija, jakby wokół drzewa, albo jakiejś pionowej instalacji. Skojarzenie z DNA.
- Czuję jakąś wyższą energię duchową. Widzę ją jako zielono-niebieską, i ona, tak jakby, miała zadanie pchać w górę. Odbieram to jako takie podnoszenie wibracji, aktywowanie tego DNA.
- Nie czuję dokładnie pochodzenia tej energii, ale wydaje mi się, że jest gdzieś daleko, ale chyba na planie fizycznym. W sensie stoją za tym jakieś istoty, które żyją we wszechświecie, ale są gdzieś daleko.
- Odbieram ich jako, kapłanów, medytujących mnichów.
- Jeśli chodzi o wygląd, to coś jak istota z filmu "Avatar". Są wysoce wyżsi ode mnie. Nie mają włosów na ciele. Ich skóra jest tak, jakby bardziej śliska. Bardziej taka jak płazów. Wilgotna. Zabarwienie widzę takie: niebiesko-zielone plamy, coś jak salamandra. Taka jak ma czarno-żółte plamy, to tylko oni mają właśnie takie niebiesko-zielone, pomarańczowe. Wydłużone głowy.
- Widzę ich jako właśnie takich modlących się, nie wiem, wysyłających energię.
- I tak jakby pomiędzy nimi był ten symbol, co kojarzy mi się z DNA. Więc może oni jakąś swoją obecnością wpływają na to, że to rośnie, wzrasta.
- Tak jakby opiekują się tym, uprawiają, może można nawet powiedzieć, że hodują, ale są, tak jak mnisi, oddani temu całe swoje życie. I bardzo im na tym zależy.
- Teraz, jak zwracam się do nich bezpośrednio, to trochę inaczej odbieram ich formę. Jakby byli bardziej owadzi, tacy kojarzą się z motylkiem. Ale to też może być przez to, że są tacy jak mnisi; że takie złożone rączki, może to tak odbieram. To może być jakieś skojarzenie.
- W komunikacji są tacy zachowawczy, jakby zależało im na tym, żeby nie wprowadzać zamieszania, żeby rzeczy działy się w swoim odpowiednim tempie, żeby nie przyspieszać.
- Odczuwam, że chodzi o rozwój cywilizacji, ludzkości, ogólnie świadomości globalnej. Ale nie w sztuczny sposób, żeby żeby nie manipulować tym, na zasadzie, że mogliby mi podać wyniki totolotka, ale tego nie zrobią, bo to może zmienić coś, co nie powinno się wydarzyć w ten sposób. Nie wiem, jak to nazwać. W sensie, chcą być tacy neutralni.
- jakby istotnym czynnikiem było tu ciepło z wnętrza ziemi/ planety, na której to się znajduje,
- jeden element - w kształcie tak naprawdę spodka UFO są oba - pobierał, zasysał powietrze z zewnątrz, a drugim wychodziło ciepłe na zewnątrz. Ale to bardziej nie powietrze jest zasysane, ale jakieś cząstki / promieniowanie, bo wchodzą przez takie półkuliste "ekrany",
- jakby to było potrzebne dla jądra tej planety, jakaś funkcja stabilizująca,
- to jakby wierzchołek góry lodowej te 2 spodki - lub elementy jakiejś całości, jakby jeden miał przeciwną funkcję do drugiego,
- wyraźne żebra na powłoce zewnętrznej i ten wypukły "wizjer" na środku. Ożebrowanie wzmacnia konstrukcję,
- te spodki jakby mogły się wzbijać w przestrzeń i osiadać w innym miejscu, ale są jakby parą, jakby by mogły działać potrzebne są oba,
- rzuca mnie dziś poza rasę ludzką. Głowy mają jakby po części od parazaurolofów. Wyżsi niż ludzie szczupli i takie głowy, trochę podobne. Niby mają zarys ust, ale nie mówią, bo przekazują myśli między sobą. Spokojne, jakby spowolnione ruchy, bez odzienia,
- celem jest pobieranie jakiejś energii z jądra planety, przetwarzanie jej to jakby daje im moc, paliwo, ale ten proces można powtarzać, nie tak, że wysysają daną planetę i koniec,
- ważne jest jadro tej planety, ono potrafi jakoś ustawiać cząstki tej energii przepuszczanej przez nie tak, by była wartościowa dla nich,
- jakby doładowywali baterie, podróżują między galaktykami wręcz i badają teren,
- nastawienie obojętne, jakby czuli, że mają moc i nikt im nie podskoczy. Nie są zainteresowani wojną z nikim, ale nie zważają na inne cywilizacje - biorą co chcą i lecą dalej. Ale nie działają, by innych zniszczyć - jeśli tak się dzieje przy pozyskiwaniu tego "paliwa", to tak się dzieje. Nie czują się winni, jakby obce im było to uczucie. Troche działaja jak autoamty, istoty kompletnie nieempatyczne. Empatia odbierana jest przez nich jako słabość. Tacy troche wikingowie przestworzy,
- jakieś włazy, wejścia do jakichś składów, magazynów ukryte gdzieś na pustkowiu. Nie jest to dobre dla ludzi i nie bez kozery to jest gdzieś wywalone outside. Albo coś toksyczne albo radioaktywne, schowane pod ziemią chyba. Nie czuję dziś nic pozytywnego, pozytywem jest to, że to jest gdzieś daleko od ludzi.
- jest coś ukrytego, jakby szczelina, jakiś teren osłonięty od wpływów wszechświata, jakby wąwóz ogromny lub dolina w paśmie górskim, spokojna zielona. Jest coś w jakiejś głębi, jaskini, szczelinie ukryte,
- a całość kojarzy mi się z obserwatorium na Śnieżce - tzn. kształt tego spodka / tych spodków.

Morgan:
- materia jak z piany, jak wielkie jajo płodowe, szaro,
- jestem w jakiejś przestrzeni pomiędzy, wielka pustka, ja jestem w jakimś innym wymiarze,
- pokazała mi się jakaś raczej demoniczna twarz,
- widzę na tle tej mgławicowej pustki, tak to nazwijmy, jakieś oblicza, już różne, ale w nadnaturalnej skali. Mają różne nieprzyjemne grymasy, choć to może wyraz jakiejś troski, zafrasowania,
- są wielcy, nagie czaszki, takie ludzkie w kształcie, rodzaj zdecydowanie męski. Czuję energię męską w jej archetypowym rozumieniu. To jest dla mnie wymiar transferu energii spolaryzowanej,
- podmioty prezentują siłę, dosłownie fizyczną i moc energii, ulgę przynosi spotkanie z czstą archetypowa energia męską., siłą o mocy sprawczej, możliwość harmonizacji potencjałów,
- nie wiem kim są te podmioty, które widzę. To jacyś herosi, albo modelowe istoty. Przypominają posągi podpierające różne budowle, tacy Atlasi, czy jak tam się nazywają,
- pokazują istnienie sił, energii, które mam traktować jak opokę, oparcie Jedno drugiemu przecież nie wyklucza. Binarność, polaryzacja, to jeden proces. Polaryzacja to birnarnosc... tak to rozumiem, podzial na dwa bieguny... dlatego mnie to dziwi,
- wracam do obserwacji binarności. Sprowadzę to do energii męskiej i żeńskiej, ale to dotyczy też rozwoju idei, tworzeniu konstrukcji i zdarzeń. Teraz w nazym świecie energie te są niezozumiałe i wypaczone,
- skupiam się na podmiotach: dla mnie to są Custodians, Opiekunowie pewnych częstotliwości. Oni sa poza czasem. Inaczej go doświadczają. Stroiciele, świat nasz jest rozstrojony. Strojenie może być bolesne w tej chwili,
- te podmioty mają jakąś ciężką służbę dla nas, monitorują procesy. I nie jest dobrze. To jest związane z tymi nowymi protektorami Ziemi, tak się wydaje. Jest rodzaj audytu dla Ziemi, tak mi się skojarzyło. Będzie nowe otwarcie,
- łącząc sie z celem, znalazłam sie w jakiej przestrzeni o nieznanym mi stopniu materialności, jakby przestrzeń potencjalna, albo międzywymiar, inny wymiar. Nie ma tu barw, jest szaro.
- w tej pienistej, mgielnej przestrzeni ukazują się wielkie podmioty o ludzkiej formie. Podmioty rodzaju męskiego, emanujące męską, archetypową energią. Odczuwam je jako Custodians, Opiekunowie pewnych częstotliwości.
- pokazana mi została jakość spolaryzowanych współtworzących wszelkie zjawiska natury fizycznej i mentalnej,
- zobaczyłam zniekształcenie energii tworzących nasz ziemski świat. To prowadzi do upadku.
- dostałam przesłanie, aby wrócić do ustawień wyjściowych i oddać się natchnionemu działaniu,
- obserwacje tych bytów są związane z przejściem Ziemi pod nowy protektorat,

Artykuły powiązane:
- Nibiru z sesji RV
- Hellboy, Rogaty z sesji RV
- Wszechświat(y)
- Przenikanie, nakładanie i scalanie się rzeczywistości i światów równoległych
- Przyszłość ludzkości wśród gwiazd i istoty telepatyczne
