Tematem tej sesji RV jest: "Tak zwana Muchołapka i jej prawdziwe przeznaczenie". Obiekt znajduje się na Dolnym Śląsku w miejscowości Ludwikowice, jest pozostałością po niemieckiej budowli technicznej z czasów II Wojny Światowej, dzisiaj znajduje się tam historyczne Muzeum Molke. Polski pisarz i dziennikarz zajmujący się techniką wojskową, historią II wojny światowej oraz ufologią, Igor Witkowski, w swoich książkach opisuje hipotetyczny pojazd latający "Die Glocke" (dzwon), poruszający się dzięki nieznanej technologii. Podejrzewa, że jest on w jakiś sposób związany z tą tajemniczą betonową konstrukcją.
Naszego badania nie zaliczam do łatwych, długo krążyliśmy po różnych skojarzeniach, jakby cel był zasłonięty, przykryty "kurzem" czy "osadem", mieszaniną różnych prawdziwych informacji i wymyślonych idei. Dopiero pod sam koniec sesji, kiedy szkicowaliśmy obiekt, stworzyliśmy rysunki bardzo dobrze oddające realny wygląd tego miejsca. Wyniki mogą potwierdzić, że obiekt został zbudowany jako przekaźnik energii cieplnej i służył jako techniczny element elektrowni, był tzw. chłodnią kominową wody. Co zaskakujące, w relacjach cały czas jest obecny drugi wątek: poruszającego się pojazdu, kulistego UFO: jaja antygrawitacyjnego (!) i jakiś nieludzkich istot. Czy to jest prawda, czy tylko odbiór unoszących się w polu informacji hipotez i fantazji? Mamy za mało danych, by móc przesądzić.

Wyciąg z transkryptów sesji RV:
- płaskie, okrągłe, jajowate, kopuły, dużo białego koloru, gładka powierzchnia, jak lukrowana, połyskująca, kulista. Mogę przeniknąć do środka, ma warstwy. W środku jest jasno, biało, na zewnątrz w sumie też,
- AOL: biały, jajowaty pojazd UFO, który kiedyś widziałem z pilotem wewnątrz,
- takie poruszające się jajo temporalne, widzę unoszące się ponad powierzchnią gruntu. Jest jakieś poczucie obcej i nieznanej nam obecnie technologii, np. tych podróży temporalnych,
- dolina, wgłębienie, tunel w kształcie litery U. Puste, gładkie, bez roślinności, jak pustynia czy lodowiec. Jak kulka poruszająca się w długim rowku,
- obiekt porusza się szybko, jak myśliwiec odrzutowy w Top Gun. Jajo nie ma tradycyjnego dla nas napędu dla samolotów, porusza się jakoś antygrawitacyjnie,
- AOL: technologia z przyszłości używana w przeszłości, np. w czasach biblijnych,
- coś okrągłego się kręci wokół własnej osi. Zatopiony starożytny mechanizm, woda, pływanie, żeglarze,
- AOL: koła zębate, Mechanizm z Antykithiry,

- zazwyczaj, kiedy tak opornie idzie oglądanie i skaczę z kwiatka na kwiatek, oznacza to, że cel nie istnieje lub założona teza jest nieprawdziwa,
- płaski, ścięty, okrągły wierzchołek, jak ścięta góra,
- AOL: Devil's Tower w USA, góra Uluru w Australii, AOL: naturalna góra przypominająca piramidę,
- pionowa ostra kolumna rzucająca cień, AOL: zegar słoneczny na szczycie,

- mam wrażenie pędzenia, jakby w jakimś korytarzu z prędkością światła,
- dziwne poruszanie się po torze z kątami prostymi, jakby ten tor, trajektoria poruszania się były w stosunkach prostopadłych, trochę jak jeździła winda w ministerstwie magii w Harrym Potterze,
- mur, taki masywny, jak ten z korytarza, ale patrzę dalej, tak tunelowo się robi. Korytarz, tunel, stosunkowo ciasno,
- sito, jakby było sporo jakichś otworów, dziur, taki trochę pumeks, serowata struktura, ale całość mam wrażenie suchości, purchawki, spróchniałego drewna albo jakiejś zwietrzałej ziemi. Trochę jak big mrowisko w środku z mnóstwem korytarzy,
- od tego czegoś bije jakieś ciepło, nie gorąco, ale ewidentnie nie chłód. Struktura trochę gąbczasta,
- coś gromadzi, kumuluje, mam wrażenie skupiania jakiejś energii i to ciepło wyczuwalne. To, co kumuluje, miało potem ze zwiększoną siłą wokół siebie oddawać do podłoża. Tak jakby podłoże, ziemia wokół były od tego czymś naładowane (energią, ciepłem itp.),
- wyodrębnianie z otoczenia jakiejś energii w jakiś sposób przetwarzanie jej i przesyłanie dalej / w głąb,
- dziwne uczucie suchej wilgoci albo wilgotnej suchości,
- tacy powołani do tego specjalnie namaszczeni opiekunowie tych "katakumb". To nie ludzie przypadkowi, ale w jakiś sposób wyselekcjonowani i namaszczeni odgórnie - jakby namaszczeni przez jakieś bóstwo, siłę wyższą i wiedzący i rozumiejący zachodzące w tym miejscu procesy,
- jest wyczuwalny spokój i dobra energia, ale taka oblepiająca, gęsta i słodka - wiem, jak bredzę, ale odczucia mam takie. Zwłoki wydzielają taki słodkawy zapach. Suszarnia do zwłok, takie plastynarium ówczesne,

Edyta:
- odbieram temat, jak wydarzenie/ideę, gdzie czas nie ma znaczenia,
- kształt kulisty, potem przerwa i jakiś prostokąt/sześcian, dłuższą ścianą leżący na ziemi/poziomo,
- w tym badanym obiekcie ważnym słowem jest przepołowienie, przerwa,
- obiekt wygląda na bardzo ciężki, jak ołów, trudno go przenieść,
- wygląda na strukturę jakby wiele kanalików. Jak układ scalony. Jak ogród, który ma wiele ścieżek, ale nie widać, gdzie iść. Wiele z "tej materii" jest dość symetryczna,
- są błyski światła - może prąd, jakby ten przyrząd coś przewodził,
- obiekt miał 2 funkcję, jedną widoczną dla wszystkich a drugą - tylko dla tych, co wiedzieli, jak go użyć. Cały czas mam ten motyw dualizmu, podzielenia,
- jakby można było rzucać tym przedmiotem (choć dziwne, bo wcześniej miałam wrażenie, że jest bardzo ciężki). Jak bumerang, który wracał do rzucającego, jakby obiekt się czasami ruszał,
- jakby używany był, żeby kogoś (ludzi?) zamykać, przetrzymywać. "LOCK",
- ten sam przedmiot/obiekt pojawiał się w wielu częściach świata. Nie był jeden,
- pojawił mi się podobny ludek, jak w poprzedniej sesji - pomarszczony ale już większy. Z uszami, chudy, duża głowa, duże uszy, czarne duże oczy,
- obiekt mógł być interesujący dla wielu grup. Ludzi też, ale u mnie wyjątkowo pojawiają się jakieś nie-ludzkie istoty,
- jeżeli myślę o ludziach, to jakąś dziwną odrazę Ci ludzie we mnie budzą. Jakby byli łysi, śliska głowa, pogarbieni.

Przegląd od AI:
Rzeczywisty wygląd chłodni kominowej w Muzeum Molke (tzw. Muchołapka) jest taki sam, jak pozostałych, mniejszych obiektów tego typu – to betonowy, duży pierścień z betonową podstawą, jednakże w tym przypadku jest to niedokończony budynek. Z racji problemów z dostawami wody, które były problemem w lokalnej elektrowni, chłodnia została zaprojektowana tak, aby odzyskiwać wodę do chłodzenia turbin. Chłodnia kominowa była częścią systemu, który pozwolił elektrowni na skraplanie pary wodnej w celu odzyskania części wody do dalszego użytku w kotłach i turbinach.
Opis strukturalny:
- Betonowy pierścień: To główna część konstrukcji, która była wykorzystywana do skraplania gorącej wody, która spływała po ścianach.
- Betonowa podstawa: Służyła jako zbiornik do zbierania skroplonej wody.
Słupki:
- Wewnątrz podstawy znajdowały się betonowe słupki, które miały podtrzymywać hydrauliczną instalację, przez co kąpiel w tym miejscu była bardzo niebezpieczna.
Funkcjonalność:
- Odzyskiwanie wody: Chłodnia kominowa była kluczowa dla elektrowni, ponieważ pozwalała na odzyskanie wody niezbędnej do napędzania turbin, które w innym przypadku nie miałyby wystarczającej ilości wody z lokalnego potoku.
- Skraplanie pary: Gorąca para wodna, po opuszczeniu turbin, trafiała do skraplaczy, gdzie była schładzana i skraplana do postaci ciekłej. Skroplona woda spływała następnie na ściany chłodni.
- Zamknięty obieg: Chłodnia kominowa była częścią zamkniętego obiegu wody, która po skropleniu była zbierana w zbiorniku pod podstawą, a następnie zasysana z powrotem do kotłów i turbin,

