Podczas sesji Remote Viewing kilkukrotnie zdarzyło mi się (i innym uczestnikom również) zetknąć ze zjawiskiem membrany albo bariery oddzielającej jedną przestrzeń od innej. Zauważyłem 3 rodzaje barier (a może są to różne aspekty tego samego?).
- Membrana / bariera otaczająca Ziemię: jest to zjawisko bardzo fizyczne i być może energetyczne, zamierzony efekt zaawansowanej technologii (czyjej?). Oddziela i zamyka Ziemię od reszty Wszechświata. Działa jak maska, filtr, pole, klosz, tarcza; blokuje prawdziwe informacje o rzeczywistym wszechświecie, jego budowie i mieszkańcach przed ludźmi. Odnoszę wrażenie, że nie dzieje się to dla naszego dobra 😟. Blokada dotyczy głownie promieniowania elektromagnetycznego: światła widzialnego, niewidzialnego i fal radiowych, ale tez i innych zjawisk fizycznych, jak magnetyzm czy grawitacja. Mam poczucie, że blokada grawitacji jest nieszczelna i wiele niestandardowych rzeczy można się dowiedzieć na podstawie obserwacji pośrednich.
![]() |
![]() |
![]() |
Artykuł: Władcy Planet, Nibiru z sesji RV |
-
- Dygresja 1: hipotetyczna 9 planeta Układu Słonecznego: Nibiru: (to ta od Sitchina i Anunnaki 🤓). Nigdzie nie można jej wprost zobaczyć czy wykryć, ale czytałem (znajdę źródło), że np. w trajektorii różnych planetoid chyba z Pasa Kuipera istnieją dziwne puste pasy (przestrzenie), których obecność można by wytłumaczyć istnieniem nieznanej dużej planety o bardzo wydłużonej orbicie.
- Znalazłem: Planet Nine: Anomalie orbit TNO (obiekty transneptunowe)
- Artykuł: Nibiru z sesji RV
- Dygresja 2: blokada może też być 2-stronna, tzn. maskować obecność ludzkości na Ziemi przed Wszechświatem. Ale czy ma nas bronić czy ukryć? A może jej celem jest chronić Wszechświat przed nami, bo jesteśmy szalonymi małpami trzymającymi palec na przycisku atomowym?
- Dygresja 3: update: Podczas sesji RV z 2023-11-29 uzyskałem informacje potwierdzające "hipotezę ZOO" oraz, "przy okazji", istnienia technologii tuneli transportowych:
- Dygresja 1: hipotetyczna 9 planeta Układu Słonecznego: Nibiru: (to ta od Sitchina i Anunnaki 🤓). Nigdzie nie można jej wprost zobaczyć czy wykryć, ale czytałem (znajdę źródło), że np. w trajektorii różnych planetoid chyba z Pasa Kuipera istnieją dziwne puste pasy (przestrzenie), których obecność można by wytłumaczyć istnieniem nieznanej dużej planety o bardzo wydłużonej orbicie.
-
-
- przemieszczanie się w "tkance" przestrzeni, sieci, jakby wejść w galaretę, żel i wyjść z drugiej strony,
-
-
-
-
to jest technologia, może jej użyć każdy, kto ma wiedzę, każda cywilizacja na odpowiednio zaawansowanym stopniu rozwoju. Są zaawansowane cywilizacje, które tak podróżują, ale nam ludziom daleko do tego,
-
wątpię, czy ci inni by nam na to pozwolili na naszym obecnym etapie. Jesteśmy zbyt prymitywni, destrukcyjni dla siebie i otoczenia,
-
ja na razie nie widzę różnicy pomiędzy małpami 2mln lat temu, ludźmi 200tys lat temu, 20tys, 2tys czy obecnie: cały czas zachowujemy się tak samo. Stado małp broni swojego drzewa owocowego i walczy z drugim stadem małp o dostęp do zasobów,
-
o ile komunikacja mentalna jest w miarę bezpieczna, to teleportacja fizyczna naszego gatunku miałaby drastycznie negatywne konsekwencje dla otoczenia,
-
jesteśmy zagrożeniem dla otoczenia, zakładając, że inne rasy są bardziej świadome i rozwinięte. W takim przypadku słuszna jest hipoteza ZOO, że jesteśmy celowo izolowani od reszty Wszechświata,
-
czyli bariera-zasłona-membrana działa jak parasol, ale dla nich, nie dla nas. Albo jak klatka dla nas: dzikich zwierząt w ZOO.
-
Stargate SG-1: 1-szy film kinowy: mamy bombę atomową, przeniesiemy ją na drugą stronę wrót i tam odpalimy, bo tak jest lepiej dla naszego interesu. Kurtyna!
-
jedyną akceptowalną drogą komunikacji z innymi istotami jest chyba dla nas telepatia: da się ją kontrolować, izolować, może nawet tłumić w ludziach. W pożądanych przypadkach można rozszerzyć kanał i umożliwić przepływ informacji. Decydują o tym oczywiście "oni", nie my.
-
mam cały czas teorię, że całe życie na Ziemi jest agresywne, nastawione na kradzież energii, drapieżne (Artykuł: Dobro - zło, Życie),
-
Teoria 5 czy 7 posiłków: porządek cywilizacyjny od buntu i apokalipsy dzieli brak zjedzonych 7 posiłków. Po tym następuje chaos i upadek.
-
wiele grup ma dobre intencje, to oczywiście ruch w dobrą stronę. Widziałem mem z pytaniem: czy jesteś po stronie Izraela czy Palestyny? Odpowiedź brzmiała: Jestem po stronie miłości. Miłości między ludźmi. Ekstrapolując: wszystkie istoty i rasy takie powinny być!
-
-
- Membrana / przejście / portal oddzielający od siebie światy fizyczne, energetyczne czy niższe astralne. Bezpośrednio kojarzy mi się ze Stargate. Umożliwia przeskok w przestrzeni i/lub w czasie. Oddziela przestrzenie niezbyt odległe jakościowo = na zbliżonych poziomach.
- Membrana / zasłona oddzielająca świat fizyczny od wyższych światów energetycznych, astralnych czy duchowych: jest to zjawisko niefizyczne. Oddziela przestrzenie bardzo różne jakościowo. Dotyczy wprost inkarnacji, śmierci, duszy itd. Jest również związane z zapomnieniem naszych poprzednich wcieleń. Dzięki niej jesteśmy (zazwyczaj) ślepi na wszystko, co dzieje się w światach innych niż nasz fizyczny = ziemski. Można przez nią przeniknąć umysłem, czyli podglądać przez dziurkę od klucza, co dzieje się po drugiej stronie. Aby to zrobić, potrzebny jest jakiś odmienny stan świadomości, a czasem wystarczy zwykła medytacja (albo sesja Remote Viewing 🤩). Wiem, bo sam to robię: Artykuł: Sesja online ze mną.
Mam wewnętrzną potrzebę zlikwidowania tej bariery dla wszystkich ludzi, żebyśmy przypomnieli sobie, kim byliśmy i kim naprawdę jesteśmy. Nie będziemy wówczas popełniać ponownie tych samych błędów i, mam nadzieję, staniemy się dla siebie podczas tego życia tacy, jacy jesteśmy Wspaniali w nieśmiertelnym świecie duchowym.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Transkrypt z sesji RV z 2024-03-27, kiedy po raz kolejny napotkałem membranę:
- jestem po drugiej stronie lustra w stosunku do podmiotu,
- teraz, kiedy ja się pojawiam przed lustrem i pokazuję, on też się pokazuje, przykładamy dłonie do lustra po swoich stronach. On potrzebuje zaufania, chciał mnie zobaczyć,
- podmiot trochę naśladuje mój ruch jak małpa w zoo, ale to tylko zabawa. Upodabnia się do mnie, to taka mimikra, widzę go jak podobnego do mnie mężczyznę. AOL: duże czarne oczy jak u sowy,
- przechodzę-przenikam przez membranę bez problemu, spajam się z nim, wnikam w niego, on na to pozwala. Widzę czarne otoczenie i miliony gwiazd, jak niebo nocą. To jest jego świat. Świat po jego stronie lustra jest czarny i rozgwieżdżony, po mojej jest oślepiająco jasny z powodu naszego światła słonecznego. Jet bardzo duży kontrast jasności. Mimo wszystko widzę doskonale po jego stronie, tylko inaczej,
- właściwie to nie widzę żadnych obiektów po jego stronie, tylko czarną pustkę wypełnioną świetlistymi punkcikami, jakbyśmy obydwaj wisieli w niefizycznych przestrzeniach naprzeciw siebie. Nie wiem dlaczego on nie przechodzi na moją stronę, a tylko pozwala mi przejść na jego, chyba powstrzymuje go to nasze oślepiające światło,
- widzę setki czy tysiące podobnych scenek dookoła: 2 istoty po 2 stronach luster dotykają się dłońmi, cała przestrzeń tak wygląda,
- ciemna przestrzeń jest jednolita, a światy po drugiej stronie luster są różnorakie, w tym nasz. Podmioty komunikują się z każdym z tych światów,
- oni patrzą na różne światy jak w dużych telewizorach, z tym że mogą się komunikować z istotami je zamieszkującymi,
- Co to może być za funkcja? Tak stać i się przyglądać, obserwować i się komunikować? Wszyscy naraz? AOL: wpływanie na różne istoty podczas ich snu,
- podmiot po naszej stronie, tak jak ja, czyli człowiek, stoi przed lustrem. Ma swoje alter-ego albo doppelganger = sobowtór po 2-giej stronie,
- ktoś w rodzaju osobistego przewodnika, tylko w innej formie, jakoś związanego ze snem czy innym niejawnym stanem świadomości,
- przez lustro-membranę następuje przepływ informacji, jest jakieś sterowanie, wpływanie z tamtej strony na naszą,
- podmiot "ziemski" może udawać się na wycieczkę przez lustro po porady,
- nadal widzę jednostronną podróż przez lustro, nie mam przekonania, że mam otwierać membranę i wpuszczać doppelgangera na naszą stronę. To chyba ma działać tak, jak działa.
Prawdopodobnie istnieje też technologia czy urządzenie pozwalające tymczasowo lub trwale ominąć barierę zapomnienia, tzw. "Kapsuła przywracania wspomnień". Nie wiem, czy jest to konstrukcja fizyczna czy tylko energetyczna, ale temat ten wypłynął w sesjach RV kilku viewerów. Co ciekawe, podczas sesji RV na ten temat ja i kolega Wojtek zostaliśmy odwiedzeni przez obcą rasę (Szaraki, Greys), która chciała nas przestraszyć i przerwać nasze badania. Odbyło się to w naszych umysłach: równocześnie w czasie, oddzielnie w przestrzeni (bez kontaktu ze sobą fizycznie) i bez wspólnej świadomości, że to zjawisko nastąpiło. Ja odczułem to również fizycznie jako ciarki na skórze oraz świadomość obecności gości w moim pokoju. Dopiero po sesji dowiedzieliśmy się, że zaraportowaliśmy razem to samo zdarzenie. Te odwiedziny bardzo bardzo bardzo uwiarygadniają temat kapsuły.
P.S. 1. Obydwaj bardzo łatwo poradziliśmy sobie z nieproszonymi gośćmi. Odniosłem wrażenie, że byli posłańcami, wykonywali czyjeś polecenia, nie posiadali własnej woli, a ich "siła" była bardzo mała w porównaniu z naszymi możliwościami. Okazali się totalnie nieszkodliwi, trochę jak muchy latające koło nosa i próbujące czemuś przeszkodzić.
P.S. 2. Kojarzy mi się sarkofag w Kings Chamber wewnątrz Great Pyramid of Giza. Czyżby to?
Artykuł: Modele dusz i inkarnacji
Artykuł: Remote Viewing, ESP
Artykuł: ESP, jasnowidzenie, ARV