Galaktyczną Federację Światów znam już od dawna, często się z nią stykam podczas sesji RV, spotykam też przedstawicieli różnych ras w niej zrzeszonych, np. Plejadian. Federacja zajmuje stanowisko dość neutralne bądź nawet obojętne względem Ziemi. Są obecni jako przychylni Obserwatorzy, nie mieszając się jednak do naszych "wewnętrznych" spraw, ewolucji, kierunku rozwoju itd. Nawet jeśli wrogie nam rasy wykorzystują nas i naszą niewiedzę i czerpią korzyści z obecnej sytuacji ludzkości, Federacja nie interweniuje. Ich zachowanie kojarzy mi się z serialem Star Trek i Prime Directive, hipotezą zoo albo kwarantanny:
Wikipedia:
Jako że każda istota rozumna ma prawo do życia zgodnie ze swoją naturalną ewolucją kulturową, personel Gwiezdnej Floty nie może zakłócać normalnego rozwoju życia i kultury innego gatunku. Za zakłócenia uznaje się demonstrację wiedzy, siły lub technologii rasie, która nie jest w stanie rozumieć i posługiwać się poprawnie tą wiedzą. |
Update: mamy kolejny kontakt z sesji RV z istotami pozaziemskimi z grupy prawdopodobnie należącej do Federacji, można ich nazywać Nauczycielami. Są bardzo pozytywni, zależy im na rozwoju ludzkości pod względem technicznym i telepatycznym. Używają czegoś w rodzaju Globalnego Pola Komunikacji albo Pola Globalnej Empatii i chcą nam ułatwić podłączenie do niego. Mówią o bezpiecznej transformacji ludzkości i kontakcie z całym żywym i inteligentnym Kosmosem.
Sesja #1:
Przyczyny ustanowienia Pierwszej Dyrektywy 😉:
Nasza grupa Remote Viewing zarzuca Federacji bierność i obojętność, podczas gdy ludzkość zmaga się z codziennością świata ziemskiego. Głęboko nie zgadzamy się z obecną formą naszej cywilizacji, szukamy pomocy w usunięciu barier, byśmy sami byli w stanie się dalej rozwinąć, z korzyścią wspólną dla nas i całego Istnienia.
Ten artykuł jest wynikiem sesji RV pod tytułem "Aktualne ruchy i polityka Federacji Galaktycznej względem Ziemi i ludzkości". I mamy kolejne WOW! Nie dość, że wszyscy uczestnicy "byli 100% na celu" (a cel jest przecież nieznany od początku aż do końca sesji), wszyscy raportowali zbliżone rzeczy (synchronizm), to jeszcze wnioski płynące z sesji zmienią całe dotychczasowe doświadczenie ludzkości życia na Ziemi!
W porównaniu do wszystkich poprzednich wizji i sesji, odebrałem obecnie kompletną zmianę podejścia Federacji do losów Ziemi i Ziemian. Otóż Federacja zgadza się w końcu zadziałać! Widzę to jako 4 strzałki lub 4 dłonie skierowane w 1 punkt, do jednego wspólnego celu. 4 różne rasy, przestrzenie, wymiary, kierunki schodzą się, są zgodne pomimo dzielących ich różnic. Przybysze skupiają się w 1 miejscu, pracują, organizują wydarzenia, modyfikują losy, projektują ścieżki czasowe. Ten cel ich łączy, jest dla nich korzystny, nie ma najmniejszych wątpliwości czy wahań co do jego realizacji, jakby od tego zależały losy Wszystkiego i Wszystkich. A kto nie weźmie w tym udziału, ten skazuję się na marginalizację i niebyt.
Cel jest związany z ludzkością i jej rozwojem. Federacja ujawni (nareszcie) swoje istnienie, a my będziemy tego świadkami lub nawet uczestnikami! Widzę odkrycie innych ras kosmicznych, statków obcych, planet itd. Zostanie dostarczona wiedza na temat prawdziwej historii człowieka, przeszłych manipulacji, roli "bogów przez małe <b>" itd. Otrzymamy wytłumaczenie współzależności fizyczności i duchowości, dusz i reinkarnacji. Bez względu na wszelkie możliwe modele Wszechświata i Wielo-świata, możliwość lub nie podróży w czasie itp, akcje podjęte przez Federację będą spójne i jednoznaczne. Siłą usuną nieprzychylne, blokujące i czerpiące korzyści z obecnego stanu rzeczy rasy kosmiczne, a na ich miejsce pojawią się Przyjaciele. Opadnie maska, kotara, zasłona. Koniec mydlenia oczu, koniec fałszywych religii, bóstw, wieków ciemnych itd. Mamy np. nauczyć się prawdziwych umiejętności naszych umysłów, jak ESP. Może ma to jakiś związek ze zmianą naszego DNA? Będziemy traktowani nie jak dzieci, ale jak młodzież w liceum, która ma do opanowania mnóstwo nowych przedmiotów 👩🎓👨🎓.
A teraz następne WOW: dlaczego Federacja zdecydowała się zadziałać? Cóż takiego ważnego się stało, że tak różne rasy nagle zgadzają się na wspólną aktywność, zamiast biernie stać z boku i obserwować, jak do tej pory przez tysiące czy miliony lat? Odpowiedź pojawiła mi się błyskawicznie i zwaliła mnie z nóg: wszystkie, jak jedna, rasy otrzymały czytelny i spójny komunikat od samego Źródła! Okazuje się, że na ich poziomie rozwoju mają pełną świadomość konstrukcji Wszechświata(-ów) Fizycznych i Duchowych, wiedzą kim byli, są i będą. Mają więź z bezosobową energią Źródła/Boga/Stwórcy, więc nie jest dla nich niczym niezwykłym "rozmowa" ze Źródłem. Co więcej, uznają, że są jego podległą częścią składową i działają w obrębie dostarczonych praw. Więc kiedy Najwyższy Projektant coś komunikuje (może w postaci jakiejś wizji czy wyroczni?), to pomimo swojego zaawansowania ewolucyjnego czy technologicznego, każda rasa bierze to bardzo na poważnie. I to jest ten element wspólny, który zadecydował o takim a nie innym rozwoju przyszłych wypadków na Ziemi.
Sesja #2:
Temat: "Informacje od Federacji Galaktycznej na temat aktualnej sytuacji na Ziemi".
- dużo jakiejś geometrii i techniki w tym, nawet matematyki. Plany, rysunki, schematy, mapy. To wszystko jest bezosobowe, techniczne, wygląda jak skomplikowane rysunki techniczne, rzuty, konstrukcje, np rzut cylindra: w przekroju 3/4 koła. Dokumentacja techniczna urządzenia do produkcji,
- wysokie chude postaci z dłońmi z 3-ma palcami jak u żaby. Hihi, mają wydłużone do tyłu czaszki jak te z Atacamy. Technicy, technolodzy, konstruktorzy, są niesamowicie sprawni w te techniczne klocki i zaawansowani. Są bardzo spokojni, neutralni, bije od nich jakaś taka przyjemna aura, może nawet przyjazna,
- widzę jakąś kule zbudowaną z siatki, sieci. Wirująca kula też jest urządzeniem technicznym, dla nich wszystko jest takie proste i oczywiste,
- jakby chcieli przekazywać wiedzę techniczną, schematy, jak w tym filmie z Jodie Foster "Kontakt", kiedy obcy wysłali na Ziemię schemat urządzenia do kontaktu z nimi,
- nie słyszę żadnego języka, jest przekaz obrazów, rysunków, schematów, oni nie używają języka ani mowy, może telepatii tylko. Jakby wysyłali obrazy i idee prosto do odbiorcy w gotowej skomplikowanej formie, może telepatycznie?
- ten obcy ma takie dłonie, jakie widziałem u Bashara,
- oni są tacy przyjemni w odbiorze, takie lekkie wrażenie, przekazują najbardziej skomplikowane struktury z lekkością i prostotą. Jakby chcieli się dzielić tą wiedzą, mają taki cel. Nadają ewidentnie dla ludzi, odbiorcami są ludzie, ta wiedza ma być dla dobra ludzi,
- kula przypomina wirującą Ziemię, pokazują mi siły pola, może (elektro)magnetycznego, które otacza Ziemię. Pole magnetyczne otacza Ziemię, jest jak kokon, bariera, oddziela od przestrzeni zewnętrznej,
- oni nie mogą się bezpośrednio przebić czy przelecieć przez tę barierę, okazuje się, że nic nie może wyjść ani wejść, to jest zamknięta kula. Ciekawe, czy to nasze ziemskie magnetyczne pole ochronne nie jest jednocześnie bańką oddzielającą nas od reszty telepatycznego kosmosu,
- ja mogę wyjść poza tę barierę, wyskakuję swobodne, ale w drugą stronę, od zewnątrz, bariera jest nieprzenikniona, jak ochronna, ale też jak kamuflaż, blokuje wszelkie transmisje na zewnątrz. Może to nas w jakiś sposób chroni? Nie tylko fizycznie przed promieniowaniem kosmicznym? W takim razie, żeby nadawać czy odbierać, trzeba wznieść się poza to pole ochronne. A tam jest już sobie Księżyc i czeka... Czyli skaczemy na Księżyc i mamy pełne pole do popisu w sprawie komunikacji międzygwiezdnej,
- oni wiedzą doskonale, kim my, ludzie, jesteśmy, znają nas i decydują się świadomie nam pomagać,
- mają taką przyjazną manierę, pełną wyrozumiałości i cierpliwości, jak prawdziwi nauczyciele. Dopasowują swój poziom nauczania do poziomu ucznia, nie wywyższają się. Ani nie za szybko, ani nie za wolno, tyle, ile uczeń zrozumie, w jego tempie,
- nie interesuje ich polityka, ani nic, co się dzieje z naszym społeczeństwem, np. religie, ani w przeszłości, ani teraz. Mają swój uniwersalny przekaz, są przekonani, że jest bezpieczny, słuszny, że ma polepszyć stan ludzkości,
- ta technika ma polepszyć nasze życie: wolna energia, brak zanieczyszczania środowiska, zdrowie, komunikacja z innymi planetami, wymiana myśli. Nie istnieje dla nich żadne wojsko, żadna walka, wszystko jakby przestaje być potrzebne,
- komunikacja z innymi planetami jest chyba kluczowa, to jest to otwarcie oczu i uszu na szeroki, żywy i inteligentny Kosmos,
- komunikacja odbywa się telepatycznie, nie ma żadnego kontaktu fizycznego, przynajmniej teraz. To jest bardzo bezpieczne, bo nikt nas nie skrzywdzi, ale też, znając nas, my nigdzie w przyszłości nie polecimy i nie wprowadzimy nikomu siłą naszej demokracji hahaha, nie popłyniemy statkami odkrywać Amerykę i przynosić cywilizację Indianom,
- oni też tego nie zrobią, nawet nie mają takich zamiarów, ich kultura jest ponad to, nie ma tam potrzeby walki czy konkurencji, jest współpraca dla korzyści jednostki i wspólnej, każdy to czuje i rozumie. Może nawet mają wspólny rozum czy telepatyczną przestrzeń duchową, wiedzą i czują, co czują inni, więc nie są w stanie nikogo skrzywdzić, bo czuliby to na sobie,
- ciekawe, czy gdyby ludzie tak odczuwali we wspólnej przestrzeni telepatycznej, to też przestaliby się zabijać, zwierzęta też, taka globalna empatia,
- wyzwolenie się ponad zwierzęce instynkty stadne, zabijania, walki o przetrwanie. Kiedy nie będziemy musieli walczyć o byt, kiedy będziemy współodczuwać innych, wtedy się zmieni ludzkość. To jest chyba ich cel,
- wyczuwam jakby Globalne Pole Komunikacji, oni chcą chyba nam w tym pomóc, to ma nas, ludzi zmienić. Pole Globalnej Empatii, z tego wynikną wszystkie inne zmiany,
- oni należą do tego Pola Komunikacji, jak Federacja ze Star Trek (komentarz: jest trafienie w cel sesji: "Federacja"),
- schematy urządzeń są w celu naszego przetrwania i uratowania Ziemi, a Globalne Pole Komunikacji czy Świadomości ma nas zmienić mentalnie,
- ja już mówiłem kiedyś o tym, że ludzie są zbyt agresywni, jak zwierzęta: a wiem: to było przy badaniu ograniczeń komunikacji telepatycznej z rozwiniętymi istotami. No to chyba o to samo tu chodzi, tyle że oni się nas nie obawiają, tylko są wyrozumiali i chcą nas edukować,
- schematów i tak nie narysuję i nie zrozumiem, na ten moment wystarczy wiedza, że warto się z nimi łączyć, rozmawiać, słuchać, odbierać przekazy. Chyba nie mamy z tym żadnego problemu, po prostu nie jesteśmy tego świadomi. Wybieramy adres, jak numer na telefonie i płynie,
- Nauczyciele, Wirakocza. Nie żadna istota boska, po prostu Nauczyciele,
- AOL: skojarzenie z Platonem, Arystotelesem, starożytną wiedzą, ale też z Wirakoczą w Andach, Tititaca i budowlami z tamtego okresu. Już mieli wpływ na ludzi, nie wiem, czy fizycznie, czy telepatycznie przez kapłanów,
- są zadowoleni, że ktoś chce z nimi rozmawiać, nie cieszą się jakoś bardzo emocjonalnie, ale jest coś w rodzaju przyjaznego uśmiechu, taki luz w przepływie i lekkość,