To jest dopiero magiczne miejsce! Dotykając kamieni, doświadczyłem cudownej wizji:
Jestem wewnątrz kręgu, ale w innym czasie, w przeszłości. Obserwuję druidów / magów / kapłanów w długich, białych szatach ze szpiczastymi kapturami. Odprawiają rytuały, śpiewają pieśni. Pośrodku kręgu strzelają w górę wysokie płomienie ogniska. Odnoszę wrażenie, że komunikacja jest dwukierunkowa, tzn. że kiedy ja ich widzę, to oni widzą mnie. Czuję się dobrze, jak u siebie.