To długi i trudny tytuł artykułu, ale temat tej sesji RV był jeszcze dłuższy i trudniejszy 😁. (Aktualizacja: jest już sesja #2!). Jest związany z trwającym już jakiś czas zawirowaniem wokół pojawiających się obiektów UFO/UAP, procesu Ujawnienia (Disclosure) kosmitów w USA, whistle blowers: David Grush, Dr Steven M. Greer oraz ostatniego incydentu "Miami Mall alien".
Temat został nadany z pewną tezą, że wszystkie te zjawiska i procesy mogą być wynikiem nakładania się różnych światów na siebie. Rzeczywistości równoległe, które wcześniej normalnie były niewidoczne, obecnie "przesiąkają" do naszej przestrzeni 3D. Szukaliśmy przyczyn tych zjawisk i ich długofalowych skutków.
Obszarami naszych poszukiwań są między innymi cykliczne zjawiska w skali kosmicznej, takie jak:
- 11-letni cykl Słońca,
- przebiegunowanie Ziemi i związane z tym osłabienie jej pola magnetycznego (średnio co 250 tysięcy lat),
- precesja planetarna (26 tysięcy lat),
Zastanawiamy się, czy mają one jakiś wpływ na "zmiękczenie" czy osłabienie granic światów.
Sesja #1: Dwoje z uczestników sesji raportowało, że w wyniku tajemniczych zjawisk nadejdą zmiany, coś w rodzaju "Apokalipsy", ale pozytywnej, "Złotego Wieku" (Golden Age), Ery Wodnika itd. Ja natomiast zaobserwowałem raczej ich przyczyny i pochodzenie i nie są to wcale pozytywne spostrzeżenia 😔. Zwróciłem uwagę na istnienie tajnego "rządu światowego" czy "Deep State", realizującego swoją agendę niekoniecznie dla dobra ludzkości jako całości. Dążą do swoich celów, wykorzystując wiedzę i przewagę odnoszącą się w jakiś sposób do kontrolowania albo nawet i podróży w czasie.
Sesja #2: Szukaliśmy "Planety najbardziej podobnej do Ziemi", a znaleźliśmy inne rzeczywistości istniejące tuż "obok" nas! + mega synchroniczności pomiędzy viewerami!
P.S.1. Czyżby to była kontynuacja sesji i artykułu: UFO, UAP, Ujawnienie?
P.S.2. Patrząc na mój tekst (Sesja #1), myślę, że trafiłem w cel na 100% 🤪!
Transkrypt z mojej sesji RV #1:
krata, krzyż, bardziej czasy średniowiecza, AOL: wyprawy krzyżowe, zakonnicy, Krzyżacy, Kawalerowie Maltańscy, Katarzy, wolnomularze, iluminaci, tajne stowarzyszenie,
- mury, zamki, średniowiecze, Malta, zakon,
- coś się wywodzi z tamtych czasów i kontynuacja tego jest dzisiaj,
- organizacja zakulisowa, ukryta, być może "rządząca światem",
- tajne struktury, sterują obecnym światem, nie wyczuwam jakiś pozytywnych emocji, raczej negatywne, władza dla władzy, potęgi,
- "Deep state", ale taki prawdziwy, a nie wymyślony w USA QAnon dla Trumpa,
- zbrojne ramię zakute w średniowieczną zbroję, sięga dalej niż najgłębsza mafia,
- hasło: "władcy czasu", nie wiem skąd się pojawiło, może opisuje jakieś działanie tej grupy. Coś o skokach i podróżach w czasie, ale w niezbyt pozytywnym celu,
- podmioty kontrolują rzeczywistość poprzez wiedzę na temat wydarzeń, są w stanie nimi sterować, zapobiegać, tworzyć,
- AOL: taki Watykan z chronowizorem
- nie wiem, czy podmioty wprost "skaczą" w czasie, czy tylko mają dogłębną wiedzę, ale mam wrażenie, że potrafią wpływać nie tylko na przyszłość, ale i na przeszłość,
- znając precyzyjnie wydarzenia i ich konsekwencje, można chirurgicznie wpływać na nie, nie wzbudzając zainteresowania otoczenia. Można eliminować niepokorne jednostki, kierować nimi, korumpować, szantażować, całe spektrum mafijnych działań zakulisowych,
- podmioty będące "poza" albo "ponad" czasem, ale jednak istniejące w przestrzeni fizycznej,
taki okultyzm, ale nie magiczny, tylko prawdziwy, jakby za pomocą rytuałów i działań można było rzeczywiście widzieć inny niewidoczny normalnie wymiar,
- AOL: pchają się te filmy z Miami,
- zwykli ludzie nie widzą sterowania wydarzeniami i czasem, są tego nieświadomi, trzeba widzieć "4-ty wymiar", żeby zrozumieć, co się odbywa,
- stary film z lat 80-tych "They Live" (1988), po założeniu specjalnych okularów widać inny świat, kosmitów,
- To jest jak widzenie aury czy duchów: normalni ludzie tego nie widzą, a tylko wyjątkowe jednostki mają "dar" i są w stanie coś wyczuć czy nawet zobaczyć ten "inny wymiar". A ten wymiar istnieje obok naszego i na nas wpływa, a my nie rozumiemy, co się dzieje w naszym 3D. Normalnie wymiary się nie przenikają.
- AOL: "Dr Strange" i przechodzenie pomiędzy wymiarami,
- membrana, stop-klatka 3D: podmiot zamraża 3D, stwarza stop-klatkę i przechodzi w bok poprzez falującą membranę, ogląda zamrożone 3D, może iść w przód, do tyłu, w bok. Podmiot dysponujący taką technologią pojawia się i znika w 3D, a istnieje cały czas w 4D,
- tajne sterowanie istnieje od dawna, dlatego ukryte siły są w stanie przeprowadzać swoje plany,
- czy teraz następuje jakieś większe globalne "przenikanie" wymiarów? Nie wydaje mi się, żeby coś się zmieniło. Jest ujawnione to, co ma być ujawnione, sterowanie nadal działa, jest pełna kontrola. Proces "ujawnienia" (disclosure) i hologramy są manipulacją, środkiem do osiągnięcia celu. Jest niby inaczej, dzieje się więcej niż przez ostatnie wieki, ale nadal nie ma cech przełomu, wszystko jakoś jest "śmierdzące". Jak zmusić ludzkość do uległości w imię jednego wspólnego celu? Pod egidą jedynego Rządu Światowego? Przed sztucznym zagrożeniem z zewnątrz, przed obcymi? Trzeba wykreować zagrożenie! Czyli teoria oszukanego ujawnienia kosmitów (non-human intelligence = NHI, kiedyś E.T. 👽).
- obserwujmy wszystko, co się dzieje z uważnością, ale nie poddajmy się trendowi "I want to believe",
- no i warto próbować zobaczyć ten wymiar 4D, może to jest dostępne umysłem, tylko ta umiejętność jest przed nami ukrywana? (komentarz: wszelkie formy ESP, telepatii czy Remote Viewing mogą być tego przejawami).
- zagłębienie, dziura ( w czasie?). Wygląda jak dziura, nora jakiegoś zwierzaka, ale mi się kojarzy z dziurą w czasie, czymś unikalnym wyjątkowym w całości. Dziura, studnia, wyróżnia się z płaszczyzny, AOL: taka dziura grawitacyjna jakby,
- kiedy wchodzę do tej studni, to widzę gwiazdy dookoła i wewnątrz tunelu, zawijają się, zaginają. Wlatuję do tunelu, przestrzeń zagina się wokół mnie, widzę ją "od środka", ale nie widzę, żeby ta dziura gdzieś prowadziła. Po prostu zapadam się w niej i ląduję na dnie łezki/zagłębienia,
- to jest rzeczywiście jak nora zwierzaka: mogę tam wejść, "schować się", zatrzymać, a rzeczywistość nadal płynie dookoła mnie odrębnym nurtem czy czasem,
- AOL: to takie zatrzymanie czasu i związek z grawitacją kojarzy mi się z czarną dziurą i wpadnięciem do niej,
- odrębny nurt, odnoga w czasie, coś, co odstaje od standardu, normalności,
- w skali ewolucyjnej byłaby to jakaś nienaturalna lub nawet nadnaturalna odnoga, jakaś rasa, która odstaje od normy. Jest naturalny nurt i nienaturalna odnoga, która poszła wbrew trendowi, w jakąś swoją niszę, kierunek niezgodny z ogólnym przeznaczeniem,
- wciąż odczuwam "chowanie się", jakby dla ochrony przed resztą, przed otoczeniem. Rasa, która się "chowa",
- AOL: zagłębienie, podziemia, rasa ziemska, która żyje pod powierzchnią,
- egzystencja "pod spodem", ale również "obok", czyli równolegle, powraca wrażenie wyskakiwania z 3D, stop-klatki,
- wychodzenie przez ścianę, z pustki, nagłe pojawianie się znikąd, nagłe pojawianie się w przestrzeni 3D, AOL: poltergeist, ektoplazma, materializacja z energii,
- AOL: film, gdzie obok ludzi żyją trole, tylko ich normalnie nie widać i wróżki i inne istoty magiczne,
- shift, przesunięcie w fazie czy częstotliwości, dopiero wtedy mogą się ujawnić. Mają jednak nad ludźmi przewagę, bo podróżują w obydwu przestrzeniach, a my tylko w jednej 3D. Nie wiem, dlaczego one mogą, a my nie, nie rozumiem, czym się różnimy. Oczywiście maja inną gęstość, ale mogą nią manipulować, a my nie,
- AOL: świecąca wróżka-ważka z 4-ma skrzydłami,
- AOL: różne postaci bajkowe mi się nasuwają, taki pełen przekrój baśni Andersena,
- jest u nich jeden wspólny mianownik: żadna z form nie używa technologii, mają jakby naturalne zdolności, jakby biologiczne, wbudowane. Nawet jak postać w długiej iskrzącej i świecącej szacie przenika / przechodzi przez ścianę-membranę, to robi to naturalnie, bez żadnych gwiezdnych wrót czy tunelu,
- to ma coś wspólnego z ich świadomością, znacznie wyższą od naszej, mam wrażenie, że również etycznie, moralnie, jakby cały gatunek czy rasa była na wyższym poziomie niż rasa ludzka,
- AOL: nawet takie anioły by tu pasowały: istoty wysokoenergetyczne czy duchowe, które potrafią pojawić się w ziemskiej przestrzeni 3D, po czym wrócić do siebie, (Artykuł: Anioły - przewodnicy, pomocnicy, towarzysze dusz)
- AOL: istoty światła, które pojawiły się w Fatimie, (Artykuł: Objawienia fatimskie)
- świecąca istota w długiej szacie, porusza się bezgłośnie, unosi się, "sunie", a szata ciągnie się z tyłu jak tren, pozostawiając wrażenie ruchu. Ta bezgłośność ruchu przywodzi na myśl projekcję astralną czy świadomości, bilokację, tak jakby świadomość materializowała się w 3D,
- widzę długi rząd istot, stoją w linii, czekają na przekroczenie granicy, bariery. AOL: dusze czekają na inkarnacje. Podmioty stoją w rzędzie, równolegle, mają identyczne prawa,
- kiedy przekraczam granicę od nas do nich, otaczają mnie, świecą, interesują się, są chyba zdziwione, że mogę przejść w drugą stronę, ale są ciekawskie i przyjazne, czuję ciepło światła,
- wysyłam im swoje serce, one je podbijają w górę jak piłkę, bawią się. To jest dla nich nowe, bo same nie mają serc takich, jak my,
- serce przechodzi przez każdą istotę, dodaje ona coś od siebie, serce zbiera wszystkie ładunki i wraca do mnie,
- w nich jest coś łagodnego, takiego nie-zwierzęcego, brakuje agresji, wszelkich cech ziemskiego życia biologicznego i ziemskiej egzystencji,
Subiektywny wyciąg z transkryptów innych uczestników pod kątem synchronizmów = elementów wspólnych dla minimum 2 uczestników sesji:
RV1:
- portal, przejście, przenikanie się czegoś i zmiany tego w czasie,
- wykres współrzędnych z wykresem właśnie przedstawiającym takie zmiany,
- inny wymiar z wyższym poziomem wibracyjnym. Jakby to samo miejsce (nie na innej planecie) ale w alternatywnej rzeczywistości, bardziej niefizycznej, świat jakby nałożony na nasz gdzie są podmioty bardziej uduchowione, więcej rozumiejące,
- AOL: Kojarzy mi się to z tym co przedstawiają ludzie doświadczający śmierci klinicznej - to miejsce gdzie się trafia po śmierci,
- jest normalnie społeczeństwo, struktura, urzędy, instytucje i działają jakby równolegle do życia na Ziemi ale możliwość interakcji jest minimalna o ile możliwa,
- Podmioty tam żyjące i ich zachowanie: trochę przypominają roboty, nie ma w nich emocji jakie targają ludźmi takich jak zdenerwowanie czy przygnębienie,
- Mam wrażenie, że to jakaś forma ludzi... ale nie wiem czy to wizja z przyszłości czy po prostu te podmioty umarły jako ludzie i teraz tam żyją w tym drugim świecie,
- Przyszło mi do głowy, że porozumiewają się telepatycznie, ale chyba nie jest to prawda. Duża część z nich jest odpowiedzialna za przekazywanie informacji między podmiotami po prostu przemieszczając się jak np. listonosze czy posłańcy. Chyba chodzi o to, że wartość interakcji osobistych i przebywanie wśród innych jest dla nich ważna, ważniejsza niż u nas,
- widzę też taki aspekt, że ludzie tak globalnie są bardziej skupieni na analizowaniu świata zewnętrznego i podporządkowania go sobie - to drugie społeczeństwo skupia całą swoją uwagę na Świecie wewnętrznym i tym co się w nich dzieje. Dlatego w pierwszej chwili odbierałem ich jak roboty,
- są dwa Światy. Widzę jedną wspólną planetę na początku i na podstawie decyzji i poziomu wibracyjnego istot tam zamieszkujących (ich średniego poziomu wibracji), każda ewoluuje w swoją stronę,
- ale to nie są tylko dwa Światy - oprócz tego świata, który opisywałem i naszego są też inne... wyżej i niżej wibracyjne, również równoległe,
- Odbieram to jak kasty z kultury hinduskiej albo z religii - świat ludzi, aniołów, archaniołów, i bogów,
- u nas bardzo niewiele osób dopuszcza, że ten drugi świat istnieje i działa tak podobnie do naszego,
- u nich wszyscy są świadomi istnienia naszej Ziemi ale kontakt jest trudny i ograniczany - aby nie ograniczać ludziom wolnej woli,
- przyszedł mi do głowy obraz pewnego rodzaju niewolnictwa i czerpania energii (nie wiem jakiego rodzaju) z ludzi bez ich wiedzy i zgody - i dlatego kontakt jest ograniczany abyśmy się nie zorientowali,
RV2:
- mam wrażenie "powiewu zmian" odwrócenia symboli - patrząc z punktu energetycznego i z energii męskiej (patriarchalnej) na żeńską,
- silnie ciągnie mnie w kierunku energii, które gdzieś w tle nazwałbym "anielskie" ale w takim wydaniu bardziej związanym z Anunnaki i pierwotnymi bogami niż związanej z chrześcijaństwem,
- rzecz rozgrywa się na wielu płaszczyznach,
- epopeja ma miejsce tu na ziemi (związek z Antarktydą i statkami "pod lodem" ale także z czymś co nazwałbym podrożą kosmiczną, zakończonym cyklem, powrotem "do bazy",
- duże znaczenie ma też częstotliwość i wielowymiar,
- (nawet w jakiś dziwny sposób) mam wrażenie, ze temat wiąże się z wydarzeniami w Miami (obcy w centrum handlowym),
- nastąpiła zmiana "warty" ewolucja dawnych Panów poszła w kierunku zmiany sił i energie męskie (np Enki, Enlil, Marduk) tam już nie rządzą,
- Ziemia reaguje - i zmienia swoja wibracje - otwiera się na energie dominującą, czyli żeńską - dlatego Gaja reaguje,
- gdzieś pojawia się IX Planeta i jej mieszkańcy, jakaś równorzędna IM (IX planecie) energia Istot twórczych, roszczących sobie "większe prawa",
- niemniej jednak aspekt obcych istot w korelacji do ziemskiej sytuacji jest to dostrzegalny na rożnych poziomach,
- konkluzja jest taka, że w celu rozwoju świadomie trzeba coś oddać, żeby podnieść "całość do góry". W znaczeniu stricte materialnym "biedni" mogą zyskać, bogaci wszystko stracić ale jednocześnie. Ogół zostanie wyniesiony na "wyższy level",
RV3:
- żelazny uścisk, twarda szkoła, ostra machina, lepiej być blisko, tak blisko, że aż schować się w martwym polu,
- mechaniczna pomarańcza, dziadek do orzechów, zgniatanie, strach, brak możliwości ucieczki...
- tak jak w starej grze komputerowej PacMan - labirynt i z każdej strony może wylecieć przedstawiciel systemu i cię zjeść,
- to jest wizja jakiegoś świata, bardzo nieprzyjaznego i bardzo opresyjnego. Totalitarnego. Kontrola jest realizowana w technologiczny sposób,
- wizja jakiejś opcji rzeczywistości, jeśli do niej dopuścimy,
- kontrola nie jest ideologiczna [zupełnie nie chodzi o nic w rodzaju książki "Rok 1984"], jest techniczna [jak w grze komputerowej], taka płytka rzeczywistość,
- Za tą kontrolą stoją albo "obcy' albo maszyny [AI?] - jeśli to drugie, to wydaje się, że one się po prostu zapętliły, a ponieważ działają w połączeniu ze sobą, to rozpełzło się to na cały świat,
- Taki błąd systemu, który wymknął się spod kontroli i teraz już nikt nie da razy nad tym zapanować,
- po stronie alternatywy widzę krajobraz "miękkiej technologii". Takiej bardziej biologicznej technologii. Kojarzy mi się sceneria jak z filmu Avatar. Takie żyjątka i "rośliny" które nie wiadomo czy są biologiczne, czy technologiczne, ale na pewno świadome (w ramach świadomości zbiorowej). Komunikują się ze sobą. Panuje całkowita transparentność myśli i intencji. Pełna współpraca i całkowity brak przemocy,
- to jest ten "udany" scenariusz. Taki, którego byśmy chcieli i jaki pozwoli nam nie tylko przetrwać, ale i rozwinąć się do poziomu "Rozumnej Cywilizacji",
- Jako ludzkość powinniśmy zrobić wszystko, by pójść drogą miękkiej technologii. Subtelnej. Nie puszczać spraw na żywioł. Nie pozwolić na zbyt szybki, niekontrolowany rozwój technologii, no i co najważniejsze: odejść jak najszybciej od "twardej technologii", którą teraz mamy,
- DEUX EX MACHINA: tchnąć w maszyny ducha, jak najszybciej, póki nie jest za późno.
Zobacz artykuły:
- Wszechświat(y),
- Struktura rzeczywistości, łącznik świata fizycznego i niefizycznego
- Podróże temporalne w czasie i przestrzeni,
- Czas
- UFO, UAP, Ujawnienie (dopiero teraz widzę, jak bardzo obecny artykuł nawiązuje do tego),
- Membrana, bariera, zasłona zapomnienia, kapsuła przywracania wspomnień
- Objawienia fatimskie
A w nagrodę za doczytanie do końca artykułu: kilka świeżych grafik 😍: