Przedstawiam wyniki sesji RV pod tytułem: "Przyszłość ludzkości wśród gwiazd, w której zdolna jest do podróży międzygwiezdnych i zasiedlania wielu światów".
Wnioski:
- wszyscy uczestnicy poprawnie rozpoznali, że sesja dotyczy przyszłości,
- obserwujemy 2 rasy: lokalną, ludzką, bardzo rozwiniętą technicznie, jak z filmów S-F Star Trek, Stargate oraz inną, odległą, aktywnie posługująca się telepatią i być może teleportacją (czaso)przestrzenną,
- ta rozwinięta rasa z przyszłości ma pozytywne zamiary wobec innych ras w teraźniejszości, w tym ludzkiej i jest w stanie na nie wpływać. Oni mają jakiś znaczący związek z naszym rozwojem. Widzę ich jako istoty z wydłużonymi czaszkami, które prawdopodobnie pojawiały się już na Ziemi w postaci bogów, nauczycieli czy budowniczych. Nazywam ich Siewcami Życia.
- zastanawiamy się, czy ta rasa w jakimś stopniu wyewoluowała z ludzi, czy jest zupełnie odrębna. Paradoksem temporalnym może być to, że nasi potomkowie są jednocześnie naszymi stwórcami 😱,
- podczas podróży telepatycznej łączę się z jednym z nich, wchodzimy nawzajem w swoje ciała i obserwujemy otoczenie. Te istoty mają takie naturalne zdolności, ja się dopiero uczę "podpinać".
- wpływy i skutki działania tej rasy na ludzkość oceniamy jednogłośnie na pozytywne,
Pod koniec artykułu dodaję transkrypt z "wykopalisk": znalazłem na jednej sesji sprzed ponad roku opisy identycznych istot z 3-ma palcami! Tematem sesji są "mityczni Elohim", których wtedy porównuję do Anunnaki i odbieram dość negatywnie, tymczasem oprócz nich pojawiają się te telepatyczne, wysokie, chude, 3-palczaste istoty i okazują się być ich totalnym przeciwieństwem. Cytuję: "fajnie by było mieć ich za nauczycieli, totalna zmiana, same korzyści, jaka ulga by była".
Sesja nr 1:
Temat: "Przyszłość ludzkości wśród gwiazd, w której zdolna jest do podróży międzygwiezdnych i zasiedlania wielu światów".
Tabela porównawcza synchronizmów pomiędzy uczestnikami = części wspólnych raportów (najlepiej czytelna w widoku poziomym ekranu):
Victor Magus | PJ | Tomasz Pawlik |
Szeroki widok, jak z góry i z daleka na powierzchnię planety, np. Ziemi. Jakbym oglądał kontynenty, lądy, ale nie widzę działalności ludzkiej, są puste, surowe. | Trochę jakby z góry z lotu ptaka, noc, ale widać światła w dole jakby to był taki wizjer na inną rzeczywistość. Jakbym oglądał z poziomu chmur. | |
Nad powierzchnią kuli przecinają się linie, krzyżują się, jak tory lotów, są gęste i częste przypomina to siatkę geometryczną, siatkę współrzędnych albo inne regularne linie sił pola. Wzdłuż tych linii wyczuwam ruch z bardzo dużą prędkością, niemal jak cząstki, porównywalne z prędkością światła. | Siatka, jakby cząsteczka z atomami połączonymi niewidzialnym metalem. | Przemiana wszechświata/świata, zmiana energii, spiralne zakrzywienie czasu. |
Podłużne prostokąty, cylindry, różne bryły geometryczne, z wyraźnie zaznaczonymi krawędziami, nawet nie muszą być za bardzo opływowe, inaczej niż obecne samoloty. Tak jakby ich poruszanie się nie wymagało przezwyciężania oporów powietrza ani nie polegają na sile nośnej skrzydeł. AOL: napęd antygrawitacyjny, pole jonowe odpychające powietrze. Wchodzenie i wychodzenie z atmosfery nie powoduje efektów cieplnych. Nawet Star Wars pasuje. Świat Przyszłości (Future World?) |
Jakby jakaś skrzynia metalowa przypominająca trumnę, zaspawana, taka skrzynia krążąca w kosmosie z istotnymi artefaktami w środku. Jakby była z ołowiu żeby powstrzymać promieniowanie, jakby chciano coś gdzieś wysłać. | Rura, barak, tunel, obiekt cylindryczny, Emanuje energią, wydobywa się z niego jak skrzydła. Skupiam się, czy to jest Ziemia, ale odpowiedź przychodzi: obiekt czasoprzestrzenny. Kojarzy mi się z jakimś obiektem na niebie. Jest cylindryczny z otworami i ma czaszę i napęd. Obiekt ma kształt taki jakby anteny, ale mam skojarzenia z myśliwcem Star Wars. |
Daleko w przyszłości istnieją te chude istoty z wydłużonymi czaszkami, one żyją bardzo długo, są jakby odpowiedzialne za życie. Projektanci, Siewcy Życia, jedna rasa, która występuje w wielu miejscach i czasach. | Ludzie z przyszłości, jakby ta wiedza, którą ludzkość obecnie posiada, to był niewielki ułamek ich wiedzy, którą oni mają. Oni chcą dobrze dla tych światów, jakby mieli pojęcie, że te światy się powoli rozwijają i potrzebują na to czasu i oni im ten czas dają i zapewniają. Jakby finalnie chcieli, by te światy im kiedyś dorównały. | Arkturianie, powiązanie z przemianami na Ziemi, bramą do kosmosu. Kocie rasy i jakaś federacja. 1000 lat do przodu, jakby ludzkość prosperuje, windy grawitacyjne. Skupiając się na podmiotach w przyszłości: osoby badane jakby żyją, ale są w innej formie. |
Mogę wlecieć w taka istotę i stać się nią, widzę te ręce i dłonie jak moje. To jest dla nich naturalne, co dla mnie dość nowe i niezwykłe, oni tak żyją trochę jak sterowanie awatarem, tyle że jesteśmy obydwaj świadomi. Możemy swoją świadomością sterować innymi świadomościami w innej (czaso)przestrzeni, nie będąc tam obecnymi fizycznie. | Przekazują im wiedzę, ale jakby w niewidziany sposób, dobra materialne, trochę na zasadzie teleportacji. Ogólnie chodzi o rozwój intelektualny, po to, by te światy im dorównały. | |
W każdej chwili mogę wykonać skok i mentalnie pojawiam się w zupełnie innym miejscu i znowu mieszam wtedy swoją formę z inną istotą na innej planecie. Część istot traci swoją świadomość po połączenie, a część nie, to zależy od ich rozwoju. | Tak jakby pokojowo - w ich mniemaniu - przybywali na te światy, a tubylcy odbierali ich jako intruzów, ale szybko się przekonywali do nich. Poziom inteligencji mieszkańców tych światów był o tyle niższy, że to, co zobaczyli u tej wyższej cywilizacji, było dla nich szokiem i wywoływało strach. Ale szybko zauważali że oni chcą dobrze. |
|
To jest super fajne tak się podpinać, oni to lubią, mi też się podoba. Nie wyczuwam, żeby to się działo bez zgody "nosiciela" czy awatara. Oni mogą sobie żyć gdziekolwiek, nie ma to dla nich znaczenia, bo i tak podróżują w dowolne miejsca. | Wyższa inteligencja, która jednak nie chciała fizycznie walczyć i zaczęła wspierać rozwój wszechstronnie rozumiany tych światów. | Pozytywne przemiany, pozytywne przemiany energii. Przywódcy federacji międzyplanetarnej, przywódcy silnych ras się dogadują, dochodzą do porozumienia. Koty (Urmah), Tajgetanie, Arkturianie - takie 3 skojarzenia. Międzyplanetarny pokój. |
Transkrypt z mojej części sesji:
- szerokie, zaokrąglone: AOL: przypomina krzywiznę Ziemi. Szeroki widok, jak z góry i z daleka na powierzchnię planety, np. Ziemi. Jakbym oglądał kontynenty, lądy, ale nie widzę działalności ludzkiej, są puste, surowe,
- planeta, ciało niebieskie, skały, wszystko jakieś szare, martwe, jak na Księżycu,
- nad powierzchnią kuli przecinają się linie, krzyżują się, jak tory lotów, są gęste i częste. Przypomina to siatkę geometryczną, siatkę współrzędnych albo inne regularne linie sił pola,
- wzdłuż tych linii wyczuwam ruch z bardzo dużą prędkością, niemal jak cząstki, porównywalne z prędkością światła,
- jeśli pod spodem jest planeta, to ta warstwa unosi się nad planetą, jak troposfera czy inne części atmosfery. Jest jak cienka kopuła, mogę w nią wlecieć, poruszać się ponad nią i pod spodem,
- ta wąska płaszczyzna mieni się różnymi kolorami, pulsuje, trochę jak zorza polarna, ale w poziomie. AOL: takie pole siłowe wokół planety z filmów S-F,
- to pole jest jak autostrada dla pojazdów, AOL: takie prostokątne jak promy w Star Trek czy pojazdy starożytnych w Stargate. Technologia bardzo rozpoznawalna dla ludzi, typowo ludzka, np za 200 czy 300 lat,
- podłużne prostokąty, cylindry, różne bryły geometryczne, z wyraźnie zaznaczonymi krawędziami, nawet nie muszą być za bardzo opływowe, inaczej niż obecne samoloty. Tak jakby ich poruszanie się nie wymagało przezwyciężania oporów powietrza ani nie polegają na sile nośnej skrzydeł. AOL: napęd antygrawitacyjny, pole jonowe odpychające powietrze,
- wchodzenie i wychodzenie z atmosfery nie powoduje efektów cieplnych, nie ma rozgrzewania, nie ma też żadnego ognia od dysz rakiet, wszystko jest takie ciche, bezgłośne. Jest też bardzo znajome, jakbym oglądał obrazy z różnych filmów S-F, mnóstwo ich już było. Nawet Star Wars pasuje. Świat Przyszłości (Future World?),
- pasażerowie wydają się być humanoidalni lub wprost ludzcy,
- inna sceneria: grupa świecących punktów, nie widzę stałej formy, są jak orby, formują okrągły kształt, okrąg z punktów, pierścień. We mgle widać tylko przebijające się światło pierścienia,
- każdy obiekt jest niby osobny i może się poruszać osobno, a jednak są zsynchronizowane, mogą się łączyć, zgrywać i działać razem. AOL: przypomina to sterowane drony, którymi ktoś steruje i układa choreografię, żeby z daleka to wyglądało inaczej, niż jest naprawdę,
- z bliska nic nie widzę, obiekty są małe, nie mają wyraźnej formy fizycznej, jak orby. Ciągle światełka we mgle widzę, skupiają się, zlatują i rozlatują na boki,
- jeśli chodzi o orby, to podmioty nimi sterujące są wysokie, chude, mają długie dłonie, 3 palce, wąskie wydłużone głowy. Już kilka razy je widziałem, takie z pustyni Atacama, Andy, Peru,
- te świetliste kulki są jak kamery, drony: zbierają dane, obrazy, informacje,
- daleko w przyszłości nadal istnieją te chude istoty z wydłużonymi czaszkami, one żyją bardzo długo,
- są jakby odpowiedzialne za życie. Projektanci, Siewcy Życia, jedna rasa, która występuje w wielu miejscach i czasach,
- mogę wlecieć w taką istotę i stać się nią, widzę te ręce i dłonie jak moje, hi hi, a ona moje, oglądamy swoje dłonie nawzajem,
- ja się śmieję, ta istota też ma podobne wrażenia, chociaż nie ma takiego wyrazu twarzy, jak ludzie,
- to jest dla nich naturalne, co dla mnie dość nowe i niezwykłe, oni tak żyją. Trochę jak sterowanie awatarem, tyle że jesteśmy obydwaj świadomi. Możemy swoją świadomością sterować innymi świadomościami w innej (czaso)przestrzeni, nie będąc tam obecnymi fizycznie,
- świat, na którym się pojawiłem, wygląda jak w nocy, nie świeci tam jasna gwiazda, widać otoczenie z gwiazd, nie widać atmosfery, ale ja wszystko widzę jasno i wyraźnie,
- 3 palce i manipulacje światłami, kulkami, wszystko zdalnie,
- nie widzę metalu, raczej wydrążone domy w skale,
- kulki przelatują, świszczą, zostawiają świetlne ślady, smugi,
- w każdej chwili mogę wykonać skok i mentalnie pojawiam się w zupełnie innym miejscu i znowu mieszam wtedy swoją formę z inną istotą na innej planecie. Cześć istot traci swoją świadomość po połączeniu, a część nie, to zależy od ich rozwoju,
- te istoty maja takie naturalne zdolności, ja się dopiero uczę podpinać, u nas na Ziemi to raczej rzadkość,
- to jest super fajne tak się podpinać, oni to lubią, mi też się podoba. Nie wyczuwam, żeby to się działo bez zgody "nosiciela" czy awatara,
- oni mogą sobie żyć gdziekolwiek, nie ma to dla nich znaczenia, bo i tak podróżują w dowolne miejsca,
- planeta przypomina Tatooine z Star Wars, skały, wąwozy, jedna barwa piaskowo - pomarańczowa, takie Maroko,
- nie wyczuwam te wody w stanie ciekłym, może wcale jej nie potrzebują? Albo mają inną biochemię. Nie jest to dla nikogo istotne,
- tworzą grupy, skupiska, może rodziny, ale nie tak liczne, jak nasze milionowe miasta. No chyba że trafiłem na wieś 😆,
- muszę wracać na Ziemię na sesję, żegnam się, obiecujemy sobie, że jeszcze się spotkamy i połączymy,
Istoty o wydłużonych głowach i/lub 3 palcach z innych sesji RV:
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Sesja nr 2:
Temat: "Mityczni Elohim opisywani w świętych pismach (np w hebrajskiej Biblii) w czasie obecnym współcześnie, czy nadal istnieją, żyją i, jeśli tak, to czym się zajmują?". Zamiast Elohim, więcej czasu poświęcam tej drugiej rasie, więc chyba bardziej ją lubię 😊.
Transkrypt z mojej części sesji:
- powtarzalne, cykliczne, postępuje wraz z czasem, ale ma powtarzalne identyczne elementy. Seria wydarzeń, cisza, seria wydarzeń, cisza, powtarzalne. AOL: resety cywilizacji,
- kolorowe, pachnące, kwieciste rośliny, nieziemskie widoki, kolory są żywe, przytłaczają, jak nie nasze rośliny, tylko np. sprzed 500mln lat okresu kambryjskiego albo z innej planety. Słodkie, mdlące, miodowe zapachy tych kwiatów, sceneria jak z planety kwiecistej Gwiezdnych Wojen, wysokie kolorowe rośliny. Uczucie bogatego życia biologicznego, roślinności, rozkwitu, bogactwa form. Ciepło, jasno, przyjemnie, gwarno, głośno od owadów, od życia,
- kolorowe pasy na niebieskim niebie, inne ciała niebieskie, AOL: film Kroniki Riddicka, inna planeta,
- podmioty, istoty humanoidalne, wysokie, wąskie, chude, długie palce, 3 palce u dłoni,
- AOL: z filmu Miasto Tysiąca Planet, bawią się kulkami, a te kulki to osobne wszechświaty,
- Ich świat jest pełen barw, zachwytu i szczęścia. Istoty są ciekawe, poświęcają swój czas na eksplorację, poznawanie, rozwój. Na razie widzę ich na swoim macierzystym świecie,
- jest coś w rodzaju tunelu, nie jestem pewny, czy to roślina, czy obiekt, taki walec poziomy widzę. Cały czas forma w kształcie kwiatka 2D, ale dalej jest walcem w 3-cim wymiarze 3D,
![]() |
![]() |
- Mam wrażenie, że istoty są świadome istnienia innych planet i innego życia. Muszę ustalić, czy one używają technologii czy jakiejś podróży świadomości,
- na planecie macierzystej widzę tylko formy biologiczne, zero technologii, chyba że technologia jest symbiotyczna i nieodróżnialna od biologii. I jest ten charakterystyczny tunel z kwiatka.
- AOL: brama z Puma Punku w Andach,
- nie widzę podróży technologicznej, a na pewno nie w statkach kosmicznych z metalu, czyli bardziej podróż mentalna, ale nadal przez jakiś rodzaj tunelu/Stargate, przenoszącego świadomość do innej lokalizacji w kosmosie,
- przedstawiciel cywilizacji podróżującej szeroko po kosmosie, znającej się na tym, całkowicie pokojowej, mają cele czysto poznawcze,
- AOL: Wirakocza, nauczyciel, pozytywny mentor, zależy mu na rozwoju swoich podopiecznych, np. ludzi na Ziemi,
- nie odbieram tu stereotypowych cech Anunnaki, czyli, rywalizacja, walka, władza, dominacja. Te istoty mają swój wyższy cel, nie zniżają się do przyziemnych walk, zależy im na rozwoju innych, a nie na podboju,
- gdyby spotkali Anunnaki na Ziemi, to by odlecieli, bo nie pasują do nich. Tacy Plejadianie (niebiescy), odczuwani może trochę dobrodusznie czy lekceważąco, ale na tyle silni, że żadna rasa Anunnaków nic im nie zrobi, są całkowicie bezpieczni,
- może ich siła pochodzi nie z technologii metalu, tylko innej, np. władania tymi tunelami do podróży w przestrzeni i/lub czasie,
- posiadają wiedzę wykraczającą poza nasze horyzonty czasowe, wiekową, niemal wieczną z naszego punktu widzenia, widzieli już wiele planet, cywilizacji, wzlotów i upadków,
- AOL: rasa Starożytnych (Ancients) ze Stargate, twórcy Gwiezdnych Wrót,
- wiedza służąca rozwojowi większej całości, a nie tylko pojedynczej planety czy rasy, jakby cały Wszechświat miał na tym skorzystać,
- pod tym kątem ludzie są rakiem, wirusem, niebezpieczną agresywną chorobą, chociaż szkodzimy tylko sobie i jednej planecie i życiu na niej,
- istoty mają misję edukacyjną i rozwojową, wspierają łagodny rozwój, teraz niestety tu nie pasują,
- są interakcje istot z innymi rasami kosmicznymi, rasy "zimne", techniczne nie mają nimi punktów wspólnych. Rasy agresywne mogą łatwo przejąć "władzę" na Ziemi lub już to zrobiły, a tamte istoty po prostu "odlecą", usuną się w cień, znikną,
- AOL: Anunnaki to takie Goa'uld ze Stargate,
- Ludziom jest teraz bliżej do Anunnaków, może jesteśmy "zrobieni" na ich "wygląd i podobieństwo" fizyczne i mentalne? Takie zwierzęce, emocjonalne, jak inne ssaki naczelne?
- Fajnie by było mieć ich za nauczycieli, totalna zmiana, same korzyści, jaka ulga by była,
Zobacz artykuły o telepatii i teleportacji:
- Komunikacja telepatyczna pomiędzy odmiennymi światami
- Podróże temporalne w czasie i przestrzeni
- Struktura rzeczywistości, łącznik świata fizycznego i niefizycznego
- Przenikanie, nakładanie i scalanie się rzeczywistości i światów równoległych
- Dziesięć przykazań, teleportacja, materializacja
Istoty z wydłużonymi głowami i/lub 3-ma palcami (Projektanci, Siewcy Życia, Nauczyciele):
- Galeria: istoty pozaziemskie z sesji RV
- Pochodzenie i początki ludzkości
- Piramidy egipskie
- Rysunki w Nazca, cywilizacje Andów
- Galaktyczna Federacja Światów
- Bashar