Galaktyczną Federację Światów znam już od dawna, często się z nią stykam podczas sesji RV, spotykam też przedstawicieli różnych ras w niej zrzeszonych, np. Plejadian. Federacja zajmuje stanowisko dość neutralne bądź nawet obojętne względem Ziemi. Są obecni jako przychylni Obserwatorzy, nie mieszając się jednak do naszych "wewnętrznych" spraw, ewolucji, kierunku rozwoju itd. Nawet jeśli wrogie nam rasy wykorzystują nas i naszą niewiedzę i czerpią korzyści z obecnej sytuacji ludzkości, Federacja nie interweniuje. Ich zachowanie kojarzy mi się z serialem Star Trek i Prime Directive, hipotezą zoo albo kwarantanny:

Wikipedia:
| Jako że każda istota rozumna ma prawo do życia zgodnie ze swoją naturalną ewolucją kulturową, personel Gwiezdnej Floty nie może zakłócać normalnego rozwoju życia i kultury innego gatunku. Za zakłócenia uznaje się demonstrację wiedzy, siły lub technologii rasie, która nie jest w stanie rozumieć i posługiwać się poprawnie tą wiedzą. |
Update: mamy kolejny kontakt z sesji RV z istotami pozaziemskimi z grupy prawdopodobnie należącej do Federacji, można ich nazywać Nauczycielami. Są bardzo pozytywni, zależy im na rozwoju ludzkości pod względem technicznym i telepatycznym. Używają czegoś w rodzaju Globalnego Pola Komunikacji albo Pola Globalnej Empatii i chcą nam ułatwić podłączenie do niego. Mówią o bezpiecznej transformacji ludzkości i kontakcie z całym żywym i inteligentnym Kosmosem.






