Przedstawiam wyniki sesji RV pod tytułem: "Operacja Highjump", przeprowadzona przez marynarkę wojenną wojenną Stanów Zjednoczonych w latach 1946-1947 w okolicach Antarktydy i faktyczne najważniejsze doświadczenia admirała Richarda E. Byrda podczas tej wyprawy".
Wbrew popularnym teoriom na ten temat, nie widzimy żadnej "bitwy" z kosmitami. Pojawiają się natomiast tajemnicze i niepasujące do pustego lodowego krajobrazu obiekty, zaskakująco dobrze pasujące do wcześniejszej (o pół roku) sesji na temat Antarktydy: podziemna struktura - baza, tunele, białe jajo ze skorupą, pojazd UFO / Tic-Tac i obce istoty! Ciekawy jest motyw fabryki, inkubatora czy kapsuły żywych stworzeń. Rejestrujemy też mnóstwo synchronizmów pomiędzy uczestnikami, zwiększających wiarygodność całego raportu. Z całości rysuje się szeroki i spójny obraz czegoś szokującego, co prawdopodobnie zobaczyli członkowie ekspedycji admirała Byrda już w 1946r. i może nadal istniejącego pod lodami Antarktydy 😮, tylko konsekwentnie ukrywanego przed całym światem już od 80 lat.

Sesja #1:
Victor Magus:
- białe, gładkie, połyskujące, AOL: UFO, tic-tac,
- twarda, lśniąca, lakierowana powłoka, AOL: taki plastik czy włókna, z jakich się buduje jachty i łodzie,
- wewnątrz twardej powłoki jest pusta przestrzeń,
- obiekt unosi się w pustej przestrzeni, nie widzę niczego dookoła,
- dźwięk bzyczenia, buczenia, wibracje,
- zapach siarki, siarkowodoru, zgniłych jaj,
- czysto biały, połyskujący kolor,
- okrągły, gładki kształt, żadnych wypustek, nic ostrego ani charakterystycznego,
- temperatura: AOL: kojarzy mi się z gorącem, z gorącymi podwodnymi źródłami,
- widzę tylko biały obiekt i nic dookoła, czerń, pustka i ta gorąca niewidzialna energia unosząca się dookoła. Ten gorąc faluje, jak gorące powietrze albo przegrzana woda,
- biały jajowaty poziomy obiekt, nieruchomy, obok niego unosi się energia ku górze,
- AOL: gorące źródła, wulkany, krajobraz księżycowy, ale aktywny, wulkaniczny,
- AOL: planeta wulkaniczna, gorąca, Nibiru,
- z podłoża wyrastają pionowe niebieskie struktury,
- obszar wydaje się nieprzyjazny, tylko wewnątrz tego białego obiektu można funkcjonować. Całość życia skupia się wewnątrz obiektu. Wewnątrz istnieje cały ekosystem, jak wewnątrz całej planety,
- krajobraz przypomina wczesną gorącą Ziemię, AOL: początki życia na Ziemi, sztuczna panspermia,
- istoty żywe są bardzo małe w porównaniu do białego obiektu, niemal jak mrówki, ale równie dobrze mogą być organizmami jednokomórkowymi z probówki,
- cała fabryka organizmów w białym jaju,
- wnętrze wygląda jak struktura plastra miodu 3D, ma mnóstwo komórek. Długie, sześciokątne komórki, jak u owadów. Wewnątrz zalążki, komórki, żywe stworzenia,
- AOL: narodziny dusz,
- z zewnątrz widać tylko białe, połyskujące jajo. Wewnątrz są te sześciokątne komórki z żywą zawartością, ale nie humanoidalną, bardziej prymitywną,
- bardziej ciecz, AOL: bąbel cieczy czy gęstego gazu,
- ludzie w zawiniętych głowach, turbanach, AOL: Arabowie, czasy biblijne, (komentarz: podobne do wydłużonych czaszek?)
- falujące gorąca pionowa powierzchnia,

Tabela synchronizmów pomiędzy uczestnikami (najlepiej czytelna w poziomym układzie ekranu):
| Motyw | Paweł Jończyk | Victor Magus | Pat Kleśta | Morgan | Aleksandra |
| Duża struktura / baza | ogromny twór | wewnątrz istnieje cały ekosystem, jak wewnątrz całej planety | wielka budowla, masywne coś | bezpieczny kawałek ziemi, kolonie domów kopułowych | centrum dowodzenia, jakby to jakaś baza była, na ścianach są jakieś kable |
| Jaskinia / ukryta przestrzeń | jakbym od razu w jakiejś jaskini wylądował, wewnątrz jakiegoś ogromnego pomieszczenia, coś ukrytego pod powierzchnią | wewnątrz twardej powłoki jest pusta przestrzeń | prowadzi mnie teraz przez jakieś tunele, te tunele łączą się ze sobą | zamknięty ekosystem, gigantyczne kokony jedwabnika dające schronienie wewnątrz | w tej górze jest coś ukryte, lodowa jaskinia, jakby to jakaś baza była |
| Kula / jajo / kokon / kopuła / gniazdo | ma jakiś taki kulisty kształt, jak gniazdo os w ziemi, inkubator | okrągłe, jajowate, biały jajowaty poziomy obiekt, cała fabryka organizmów w białym jaju, długie, sześciokątne komórki, jak u owadów wewnątrz zalążki, komórki, żywe stworzenia |
pole białych rozpiętych parasoli, gigantyczne kokony jedwabnika, kolonie domów kopułowych | ||
| Produkcja / inkubacja życia | miejsce tworzenia czegoś, robiono te istoty, w jakichś kokonach albo jajach wzrastały | cała fabryka organizmów, zalążki, komórki, żywe stworzenia, narodziny dusz | jakiejś istoty biologicznej | ||
| Nieludzkie istoty | istoty z wyciągniętą czaszką, wysokie szczupłe postacie, ich skóra też jest biała | żywe stworzenia, nie humanoidalne, bardziej prymitywne | królik z Alicji w Krainie Czarów | podmioty innego rodzaju, bezszelestni koordynatorzy | |
| Pojazd / obiekt latający | jakiś pojazd latający, coś uciekającego, szybko oddalającego się | obiekt unosi się w pustej przestrzeni, UFO, tic-tac | na niebie coś co odbieram jako duży pojazd, pojazd na niebie, który zasłania dużą jego część | spektakl być może gości z innych cywilizacji | |
| Biel jako dominujący element | postacie w białych strojach, ich skóra też jest biała | białe, gładkie, połyskujące, czysto biały, połyskujący kolor | dużo bieli jakby mgła gęsta, białe parasole | biały niedźwiedź | |
| Ludzie badający / obserwujący | jakaś ekspedycja, kilkanaście osób, sami faceci w kitlach | ludzie w zawiniętych głowach, turbanach | grupa około sześciu, ośmiu osób | tłum ludzki chętny i gotowy do oglądania znaków | jakby ją odkryto przypadkowo |
| Ukrywanie prawdy / tajemnica | nie ujawniono całej prawdy, celowo znów ukryte, lepiej żeby się nie rozniosło | zgromadzeni ludzie zdezinformowani, celowo było, został odurzony, zmanipulowany | coś rzadkiego, o czym za wielu ludzi ma nie wiedzieć | ||
| Chłód / warunki polarne | chłód taki jaskiniowy, znów chłód, półmrok, chłód | mam wrażenie lodu i zimna, lodowa jaskinia | |||
| Ciepło / gorąco | gorące podwodne źródła, faluje, jak gorące powietrze albo przegrzana woda, wulkany, krajobraz aktywny, wulkaniczny | pojawia się słońce, jest bardzo ciepłe, jakby nowa karta się otwiera, ciepło i światło osuszy wszystko |

Sesja #2: Artefakty lub technologie niepochodzące z naszej epoki technologicznej, znajdujące się na Antarktydzie.
Victor Magus:
- okrągłe, jajowate, gładkie, śliskie, połyskujące, ma twardą powłokę, "skorupę",
- AOL: jak wielkie białe plastikowe jajo,
- wygląda na sztuczny obiekt, technologiczny,
- jest cicho i na zewnątrz i w środku, dużo białego światła, jest czysto, wręcz sterylnie, nie ma niczego oprócz tego jaja. Jak w szpitalu, ale nie widać za bardzo podłogi czy sufitu, tylko ten jajowaty obiekt. Nie ma żadnych zewnętrznych cech, tylko gładka powierzchnia,
- kiedy dotykam dłonią powierzchni, jest przyjemna w dotyku, ma normalną temperaturę, wręcz zaprasza do kontaktu. Reaguje na dotyk, wpuszcza po dotknięciu dłonią. Po dotknięciu dłonią wnikam do środka, może przez drzwi, a może przez ściankę. Wewnątrz też nic nie ma, ale całość sprawia wrażenie bezpiecznego pojazdu transportowego,
- brak jest jakichkolwiek podmiotów czy obiektów, tylko biała przyjazna i przyjemna przestrzeń. Coś mi się wydaje, że to nie jest fizyczność,
- jestem duchem, nie mam ciała, chociaż jestem siebie świadomy. Wewnątrz jestem całkowicie bezpieczny. Czuję, że to jajo ma mnie gdzieś zabrać, jak pojazd transportowy, ale niefizycznie,
- rozpływam się w błogości, białym świetle, bezpieczeństwie, lekkości, radości z powodu czekającej mnie podróży. Mogę sobie wyobrazić, że siedzę lub leżę: dowolnie wg uznania i wygody. Właściwie wszystko wewnątrz reaguje na moją myśl i od razu się pojawia,
- poruszam się w tym jaju, przemieszczam, mijam inne jaja z innymi podmiotami w środku. Widzimy się, machamy do siebie radośnie. Jaja lecą w przestrzeni, poruszają się wg ustalonych tras, jakby w szklanych tubach, ale wszystko jest takie delikatne, ulotne, lekkie i świetliste,
- wygląda jak pod powierzchnią wody, ale wszystko jest przezroczyste i jasne, widać na wielkie odległości,
- cała ta technologia jest "obok" naszej fizyczności, przecina ją, ale nie ingeruje,
- AOL: podwodne miasto obcych w naszych oceanach,
- duże przestrzenie, komory, cylindry, pusto, dużo światła, mało elementów,
- panuje tam jedna wielka szczęśliwość, radość, lekkość,
- AOL: białe tic-tac (zobacz też podobne jajo UFO/UAP),
- AOL: taka Atlandyda z filmu Aquaman, tylko że mniej fizyczna, bez detali,
- widzę tylko podmioty, jaja, szklane tuby, nic więcej,
- jaja mogą się zebrać w wielkich cylindrach. Cylindry mają pokrywy jak wieczka od słoików, złożone z koncentrycznych okręgów,
- kiedy wlatuję w jaju do takiego cylindra, inne jaja mnie otaczają i radośnie witają. Chyba wiedzą, że jestem człowiekiem,
- wyświetlają mi filmy na przezroczystych ścianach, obrazy z powierzchni Ziemi, jak uprawa roślin. Pokazują opryski chemiczne, dają mi do zrozumienia, że to błąd. Przemysł, dym, chemia, śmieci: to wszystko szkodzi planecie,
- nie ma rozmowy językiem, tylko te obrazy. Ze sobą też nie rozmawiają, może przekazują obrazy telepatycznie?
- nie widzę żadnych cech, jestem lekki, jakbym nie miał ciała i nic nie ważył, oni też, świecące zarysy sylwetek, tak jest teraz,
- kiedyś były ryby albo postaci bardziej rybie, bardziej fizyczne, takie z łuskami, jakby kiedyś mieli formę fizyczną, a teraz już nie musieli, taka ascendencja,
- AOL: taki EA - Oannes z Sumeru, bóg-ryba wychodzący z wody, ale też wracający do niej, jak do swojego domu. Srebrny, połyskujący, łuskowaty kombinezon. Nauczyciel ludzkości, dał nam rolnictwo i inne umiejętności,
- teraz też nam pokazują, że krzywdzimy i zaśmiecamy naszą wspólną planetę, tyle że im to większej krzywdy nie robi, a tylko nam i całemu życiu na powierzchni. Oni i tak tam sobie żyją obok nas, nie przeszkodzimy im zbytnio. Żyją jakoś "w innej fazie" (światy równoległe?) i, kiedy chcą, mogą wlecieć do nas i sobie nas pooglądać jak w zoo,

Zwracam uwagę na wyraźne synchronizmy pomiędzy uczestnikami sesji (zaznaczone kolorem zielonym):
- cisza, spokój, pustka, przestrzeń,
- światło,
- podróż z dużą prędkością,
- lekkość, unoszenie się,
- wrażenie niefizyczności, przestrzeń odmienna od naszej "ziemskiej",
- sterowanie myślą,
- tuby, rury, komory,
- łuski, rybie albo gadzie istoty,
- świder, coś w rodzaju grubego wiertła,
- na poziomie energetycznym widzę wokół tego jakieś promieniowanie,
- z jednej strony coś twardego jak skała (nie ziemia), później jakby z innej perspektywy widzę, że to wiercenie jest w lodzie i to wiertło idzie w kierunku jakiejś jaskini/komory, która może być bazą jakąś podziemną,
- duża, wysoka przestrzeń, +- wielkość/długość kilkupiętrowego bloku z 8 klatkami,
- widzę ludzi, wyglądają na naukowców, którzy pracują nad czymś niebezpiecznym - kojarzy mi się to promieniotwórczością albo jakimiś chorobami (bronią biologiczną),
- grube gumowe rękawiczki, grube gumowe fartuchy, widzę ich jako krokodyle, ale może to być jakieś skojarzenie z gadami,
- jeśli chodzi o technologię, to przychodzi mi do głowy wysoka energia, postawiłbym coś na fuzję termojądrową - coś w stylu pracy nad tokamakiem,
- idąc tą sceną z krokodylami i ją analizując: w przeszłości były tam "krokodyle" - zielone jaszczury - chyba chodzi o te, które wg. niektórych teorii rządzą Ziemią (nie znam się za dobrze), a teraz są tam naukowcy (ludzie),
- kojarzy mi się to miejsce jako dom tych krokodyli, być może statek, którym tu przybyli i jest pod ziemią,
Edyta:
- wydaje mi się, że badamy przedmiot, może jakąś budowlę. Jest tam charakterystyczna krzywizna. Nachylenie przedmiotu/budowli, jakieś łączenia konstrukcji,
- kolor szary, metaliczny, zimny, jakby urwany. Konstrukcja wznosi się do góry, wygląda jak łuk i kończy się. Bardzo interesujące jest to, ze konstrukcja jakby jest wbrew prawom fizyki. Albo bardzo nowoczesna albo była nowoczesna na "tamte" czasy,
- wcześniej widziałam obraz dżdżownicy - tak, jakby charakterystyczne łączenia jej ciała przypomniały o konstrukcji budowli. W środku ta konstrukcja jest jakby pusta, jakby można było spaść w środku z wierzchołka na sam dół konstrukcji. Albo "zjechać", bo jakby powierzchnia była śliska, w niektórych miejscach wyczuwam jakby druty, wiązania przypominające miedź zardzewiałą. To może świadczyć o jakichś "starszych" częściach budowli,
- korytarz w dół - wydaje się być jakby zamaskowany, zasypany może ziemią, jakimś pyłem. Ale prześwitują promyki światła. Tak jakby korytarz pochodził z I lub II wojny światowej. Nie wydaje mi się starszy. Rodzaj materiału chyba się nie zgadza. Choć korytarz pod budowlą mógłby być starszy,
- jakbym leciała przez ten korytarz pod ziemią z prędkością światła - czytaj DŁUGI KORYTARZ. Na końcu korytarza znajduje się jakaś przestrzeń/komnata/sala w kolorach żółtego, jakby złoto. Ale jakby same ściany były złote/żółte. Nie wyczuwam innej zawartości. Może tylko jeden duży- ważny przedmiot, jakby ołtarz lub stojak na trumnę, jakiś duży "stół" - przedmiot jest ważny. Znajduje się w centrum. Reszta - ściany ze złota/żółte nadają tylko ważności temu, co jest na środku,
- ta cała sala - w stylu kopuły, dużo okrągłości… Jak igloo, jak arka przymierza...
- nie wyczuwam tam ludzi. Jakby to miejsce było zapomniane. Cisza i spokój,
- ta kulista/półkolista "sala/budowa" niby jest ciężka, ale może się unosić w powietrzu. Nadal wydaje mi się, jakby było to opustoszałe miejsce. Jakby to miejsce/konstrukcja (ale ta druga konstrukcja, na drugim końcu korytarza) mogła się swobodnie unieść, nie będąc sterowana od środka. Takie połączenie ciężkości i lekkości,
- jeżeli już użyłam porównania do igloo, to jakby te "okienka" konstrukcji mogłyby być otwierane. Ten budynek/igloo - w pewnym momencie przypomniał mi Słońce,
- prześlizguje się po strumieniach powietrza, polu magnetycznym, czy tym podobne - to pole jakby unosiło "igloo",
- nie wyczuwam fizyczności podmiotów obecnie. Jeżeli ktoś się tam znajduje, to wydaje się to być coś niematerialnego. "Igloo" sterowane może być albo przez wbudowany wcześniej program albo zdalnie, np przez myśl,
- co do podmiotów, które mógłby tam być wcześniej, to jakieś dziwne stwory zobaczyłam. Pewnie to nie trafione będzie - ale zobaczyłam stwór, który ma cechy: stary, zgarbiony, złośliwy, długie spiczaste uszy. Nie jest to pozytywna energia,
- a niefizycznie teraz: to pozytywna energia. Jakby ktoś eteryczny chciał ukryć "Igloo", żeby było niewidoczne,
- "oddychająca czarna-biała dziura"
- przeszłe - zobaczyłam krew na podłodze. Obecnie - coś "biega po ścianie", czyli półkuliste okręgi,
