Chinese wizards

Sny: magia

Seria moich snów o magii, magach, czarach, supermocach, niewyjaśnionych zjawiskach, paranormalnych wydarzeniach itd. Dla rozrywki, na luzie.

Wizards at war


  

2026-06-24
K, idę z kubkiem w stronę szkoły podstawowej, spieszę się. Przychodzę do domu znajomej W, chodziłem tam, gdy byłem mały. Ona mnie zna, ja jej za bardzo nie kojarzę, chociaż trochę poznaję. W domu panuje magia, która działa na kubki, podsuwam mój: też to odczuwam. Okazuje się, że są tam ciemne dusze, wraz z największą, chyba Belzebubem. Otwieram się i wchłaniam wszystkie złe dusze, czuję, że mam tę moc, by to zrobić. Zapraszam też Belzebuba, ale w jego wypadku wspomagam się rysunkiem Archanioła Michała z mieczem, który rysuję na piasku. Kiedy mam już te wszystkie dusze, mogę je wysłać do światła i oczyścić to miejsce.

Beelzebub and the souls 800px

2026-03-19
Sklep, słoiki, może apteka. Robię eksperymenty: przenoszę siłą umysłu mniejszy karton do środka większego, to jest telekineza. Jestem zadowolony, że mi wychodzi. Próbuję na różnych przedmiotach, nawet cięższych i nadal to działa. Nawet rolka z wydrukiem paragonu się rozwinęła. Nie chcę, by ktoś przechodził obok i mi przeszkadzał. 

Telekinesis

2025-10-28
Wysoka kamienna wieża, jestem w niej wraz z młodymi chińskimi magami, oni ją osłaniają magicznie zaklęciami 4 żywiołów. Szukamy tez artefaktów służących do ochrony. Na zewnątrz jest wroga armia, mają odlewane działa na kształt bogato rzeźbionych smoków. Kiedy do nas strzelają, to kule odbijają się od magicznej powłoki.

Chinese wizards magicians

2025-08-13
2 kraje sąsiadujące przez wodę czy rzekę, ja mieszkam w 1 z nich. Spodziewamy się wojny. Należę do grupy ludzi posiadających magiczne zdolności. Mamy kawałki amuletów - artefaktów, one się unoszą na sznurkach, chcą odlecieć i się połączyć. Jestem w kontakcie z dowódcą naszych wojsk, staram się im pomóc. Mamy dużo wojska, myślimy, że jesteśmy przygotowani i mamy plan. Nadchodzi atak, ale nigdzie nie widać wojsk przeciwnika, nie wiemy, co się dzieje. Okazuje się, że oni przedostają się pod wodą, mają nurków. Przemieszczają się zalanymi kanałami do kluczowych miejsc. Ja chcę to przekazać dowódcy, ale nigdzie nie mogę go znaleźć. Wraz z koleżanką używamy magii, dmuchamy i zamrażamy wodę w kanale, ale możemy to zrobić tylko miejscowo. Potrafię też latać, ale czuję że nic nie wskóram. Nasz kraj jest jak Polska w 1939 roku: duży i powolny.

Wizards at war

2025-08-08
Jestem w szkole, jesteśmy na stacji kolejowej. Są tory 1,2,3, środkowy tor jest zablokowany, trzeba się dostać do toru nr 1. Jestem w grupie uczniów, każdy z nas ma inną umiejętność magiczną. Jesteśmy pilnowani przez nauczycieli, dookoła nas chodzą straże. Chcemy uciec, musimy ułożyć plan i wykorzystać różne umiejętności. Jedno z nas ma moc ochrony i przezroczystości, więc się przemykamy pomiędzy strażami i nauczycielką. Inny umie latać, więc pomaga nam przeskoczyć mur. Chłopak idzie na ulicę, przeskakuje śmietniki, kręci się pomiędzy zaparkowanymi autami. Włamuje się do jednego i odpala, wchodzimy wszyscy do środka i możemy odjechać.

Magical students at the train station

2025-05-07
Mam supermoce, w mieszkaniu w bloku na wysokim piętrze trenuję wraz dziećmi z mocami, każdy ma inne. Dziewczynka włada wodą, poszła do rzeki, tworzy strugi wody i wspina się na nasz wieżowiec, chyba nam złorzeczy. Schodzę do niej telepatycznie i odłączam jej zasilanie, widzę to jak wyciąganie dużej liczby wtyczek z przedłużaczy. Ona mówi, że skoro ona straci zasilanie, to ja też. Odpowiadam, że ja nigdy nie potrzebowałem żadnego zasilania.

Children with superpowers

2025-02-20
Jestem czarownicą w szkole czarownic, coś jak w Wiedźminie. Część z nas zamienia się w smoki, ale to niedobrze, bo one są tępione. Czekam na kolejną ewaluację. Unoszę się w powietrze i za pomocą elektryczności ściągniętej z chmury zapalam żarówkę na wysokiej kolumnie, to jest dowód moich mocy. Strażnicy biorą kolejne czarownice, większość z nich ginie. Kiedy przychodzi moja kolej, ostrzegam ich, że chyba się spodziewają, że koniec będzie taki, że to oni zginą.

Witches and Dragons

2025-01-05
Jestem Thor, mam ojca Odyna. Kobieta chce zniszczyć świat, mój ojciec się poświęca, składa 2 połówki czarnej dziury, następuje implozja, on ginie, ale świat jest ocalony. Kobieta zabiera na wozie moich znajomych i znika, ale ja się wcześniej przebieram za jednego z nich i jestem na tym wozie, by ich uwolnić z jej rąk.

Thor, Odin and a black hole implosion

2024-12-27
Las, mam 2 małe domki, które mają zamykane okna i ściany na pilota. W przypadku zagrożenia stają się małymi bunkrami. Ze środka steruje się zamykaniem, sa tez kamery. Wychodzę na zewnątrz lasu, na otwartej przestrzeni są pionowe wiry i portale zrobione z wirującej wody. Specjalna firma tworzy takie konstrukcje i je sprzedaje.

Whirlpools

2024-12-10
Ciepłe kraje, plaża, piękne, lazurowe morze. Z nieba spadają ludzie i rzucają się na jedzenie, lody, wszędzie jest szalona konsumpcja. Nie można się przedostać poza barierki, cała plaża jest ogrodzona i zamknięta. Orientuję się, że to wszystko jest sztuczne, że to jest symulacja i że ja się w niej też znajduję. Widzę Stwórcę, rozpoznaję go, podchodzę i rozmawiam z nim.

Beach, simulation, and Creator

2024-11-01
Królestwo, wojna albo przewrót pałacowy. Żołnierze mają rokaz uwięzić króla i królową, zamykają ich za drzwiami pokoju w światyni. Wykorzystując zamieszanie, król i królowa wychodzą przez drzwi, idą do bramy, mijają ją i w przebraniu idą drogą i opuszczają swoje królestwo.
Jestem tym królem, stoimy wraz z żoną na polnej drodze. Nie wiemy, dokąd pójść w sąsiednim kraju. Widzę osiedle budowanych domów, zastanawiam się, czy można tam zamieszkać. Spotykamy na drodze dziewczynę, ona ma strzały, ale po chwili już jej nie widać, a tylko słychać muzykę. Idziemy do portu, chcę znaleźć jakąś pracę. Pytam się, czy nie chcą, żebym zbudował katapultę do obrony, ale nie są zainteresowani. Mówię, że znam historię i 4 języki, mogę wykładać na uniwersytecie, ale i tu mnie nie chcą. Pytam się w takim razie, gdzie maja największe potrzeby, odpowiadają, że przy dyniach, bo za nie dostają zboże. Idę więc pomagać przy dyniach, chcę pomóc w napełnieniu spichlerzy.

King and Queen in exile

2024-09-22
Strych na poddaszu, wieszam pranie na linkach. Z drugiego świata ktoś wysyła jadowitego węża z kolcem, widać, jak się stopniowo u mnie pojawia i zawija na całej lince. Ja mam moc, żeby go powstrzymać, tworzę klamerkę i przytrzymuję węża na miejscu, unieruchamiam go.

Snake from another dimension

2024-09-15
Bunkier, wysoki zamknięty budynek, tylko ludzie ze specjalnymi mocami mogą się tam dostać. Mój kolega ma moc rozciągania, wkłada ręce długie jak guma przez szczelinę i otwiera zamknięte drzwi od wewnątrz. Wchodzimy do środka i zamykamy za sobą drzwi na klucz. Ja umiem latać, mam skrzydła, więc się poruszam bardzo szybko po długich korytarzach. Szukamy czegoś do picia, na stole stoją różne słoiki, w tym woda po ogórkach. Mówię koledze, żeby tego nie ruszać, bo może być stare i zepsute, lepiej wybrać zwykłą wodę.
Widzę scenę z przeszłości, przenoszę się w czasie. Do budynku wchodzą młodzi ludzie i też się chcą dostać na drugi koniec. Schodzą w dół kilka pięter, ale generalnie utrzymują właściwy kierunek.

Bunker and superpowers

2024-09-08
Sala sztuk walki, są zawody, jestem ja i M. Podlatuję wysoko, umiem latać, ocieram się o świecącą plamę, ona mnie parzy. Kobieta zabiera M do innego budynku, a ja ich śledzę. Budynki mają szyby od samej podłogi, skradam się tak, by mnie nikt nie zauważył. Kobieta chce, by ta parząca moc weszła w M. Ja się szybko włamuję, odbijam M, łapię ją za rękę. Mówię, że ta moc może przejść na mnie, może wtedy będzie mniej boleć.

Burning superpower and flight

2024-09-04
Podnoszą się wody na całym świecie, zalewają miasta. Wraz z grupą ludzi znajduję bunkier, można się w nim schronić, zamknąć drzwi i przeczekać powódź. Czekam do ostatniej chwili, aż podejdą wody, wołam ostatnich przybyszy i zamykam drzwi. Kto zdążył, ten zdążył, reszta się nie uratuje. Woda zalewa ulice i podpływa do bunkra.

Zwiedzam budowlę, tam jest dużo pomieszczeń i pięter. Wychodzimy na klatkę schodową, patrzę w dół, a tam jest nieskończona liczba poziomów, aż mi się zaczyna kręcić w głowie. Okazuje się, że można je zwiedzać bez końca, a pomieszczeń jest tak dużo, że zmieści się nieskończona liczba ludzi. Jestem na piętrze -1, tam są jeszcze jedne drzwi na zewnątrz, wołam ludzi w parku. Zastanawiam się, czy zapraszać wszystkich, bo przecież mogą zdarzyć się przestępcy albo czy starczy nam jedzenia. Zamykam grube, pancerne, betonowo-stalowe drzwi. Wraz z moją grupą schodzimy w dół, widzę na schodach, że inni zwiedzają już pozostałe piętra.

Wchodzę na poziom, gdzie na kanapach siedzi już kilka osób. W tym środowisku realizują się wszystkie myśli, jak w wirtualnej rzeczywistości w holodecku Star Trek. Ktoś wymyśla skrzypce, a one natychmiast się materializują i wszyscy grają na instrumentach. Ja wymyślam, że lecę myśliwcem, przyspieszam i robię zwroty. Można sobie wyobrazić dowolne rzeczy, jak orgie czy morderstwa, a to się zaczyna dziać. Wychodzę, bo to pomieszczenie pobiera ode mnie energię i jestem już zmęczony.

Z boku widzę mały pokój i drzwi z dziesiątkami kłódek. To jest mieszkanie bibliotekarza, który opiekuje się tym miejscem. On właśnie wychodzi z domu i można tam wejść.

Bunker and thought-realization room

2024-08-13
Mieszkam w mieście z innymi ludźmi w domu ze schodami. Mam sprzeczkę z Bogiem, patrzę przez dziurę w podłodze w dół, Bóg odpływa żaglowcem, pozostawia miasto samemu sobie. Na początku jest normalnie, ale potem wszyscy zaczynają kraść od wszystkich, nawet sąsiad od sąsiada. Muszę założyć kłódkę i trytytki na naszą bramę, bo ciągle obcy nam wchodzą do domu.

God and thieves in the city

2024-07-11
Jestem w grupie kumpli: jesteśmy zwierzętami. Są z nami: zebra, mały tyranozaur i velociraptor. Bawimy się i biegamy po mieście i parku. Ja wyciągam ręce do przodu i udaję velociraptora. Zebra mówi, że instynktownie wyczuwa jakieś zagrożenie zbliżające się ze wschodu. Wszyscy biegniemy do drewnianego domku letniskowego, wchodzimy tam i zamykamy drzwi. W tym samym momencie na dach wskakuje brązowo-beżowa puma, chce się do nas dostać, wbija pazury w dach. Daję pomysł, żeby ją pryskać wodą dla obrony, ale w pewnym momencie decydujemy, żeby otworzyć drzwi i ją wpuścić do środka po przyjacielsku. Wchodzi kobieta, jest spokojna, chce się z nami zaprzyjaźnić.

Animals

2024-06-21
Jestem w grupie superbohaterów. Ktoś z nas wyczuwa obecność sześcianu, ale go nie widać, bo istnieje w innej rzeczywistości równoległej. Któryś z nas łapie mnie za rękę i przenosimy się do niej. Sześcian ma wymiary ok 1m/1m/1m, stoi na chodniku, składa się z dużej liczby metalowych kulek. W jakiś sposób go dezaktywujemy i wracamy do naszego świata. Jeden z nas zabiera 5 metalowych kulek na pamiątkę. To bardzo zły pomysł: kiedy to odkrywamy, musimy tam znowu wrócić i zostawić te kulki. Nie chcemy, żeby się rozmnożyły na naszym świecie.

A cube made of metal spheres in a parallel reality